Szwedzki IDkort czyli pseudo dowód osobisty.

Pewnie zastanawiacie się, po co mi drugi „dowód osobisty”.

W Szwecji żeby pracować na „biało” i korzystać z wszelkich przywilejów, a co najważniejsze mieć dostęp do służby zdrowia należy posiadać numer pesel.Zdobycie takiego numeru nie jest sprawą prostą, bo chociaż Szwecją chętnie przyjmuje imigrantów to mimo wszystko zabezpiecza się na wszelkie  możliwe sposoby przed nawałem chętnych do mieszkania i korzystania z jej dobrodziejstw. Co trzeba mieć lub zrobić żeby taki numer pesel otrzymać. Trzeba albo mieć status azylanta – czyli tu się łapią ludziki uciekające z krajów ogarniętych wojną (Afryka, Azja, a w tej chwili również Europa Wschodnia), lub mieć już umowę o pracę albo kogoś kto zobowiąże się do tego, że będzie Cię utrzymywał. W moim przypadku azyl odpada, tak nawiasem to jest to najbardziej dogodny status – ponieważ azylanci otrzymują mieszkania i pieniądze na utrzymanie czyli żyć nie umierać. To temat rzeka więc poświęcę mu osobny wpis. Nie pracuję też na umowie szwedzkiej. Tutaj muszę napisać, że otrzymanie takiej umowy na „biało” jest generalnie prawie niemożliwe. Szwedzi żeby dać umowę o pracę żądają…..numeru pesel! a jak go dostać nie posiadając umowy o pracę? Urząd Skarbowy czyli Skatteverket chce również adresu zameldowania czyli ktoś nas musi u siebie zameldować. Tylko do zameldowania też jest potrzebny pesel! Takie trochę błędne koło, prawda? Mnie się udało ponieważ Pan B. mieszka tu od kilkunastu lat, ma swoje mieszkanie i stałą pracę. Tak więc żebym ja dostała numer pesel, Pan B. musiał okazać kontrakt na swoje mieszkanie i poświadczyć, że bierze mnie na swoje utrzymanie. Z automatu też zostałam zameldowana w mieszkaniu Pana B. Jak wygląda taki urząd? Przede wszystkim złożenia wniosku można dokonać w najbliższym oddziale Skatteverket. My taki oddział mamy niedaleko siebie w dzielnicy Sundyberg. Z zewnątrz wygląda całkiem niepozornie.20140829_153716

W środku na wejściu jest kolejka do kobiety, której trzeba przedstawić swoją sprawę i to ona decyduje do którego okienka trzeba podejść i wydaje numerek! W takim urzędzie są praktycznie sami uchodźcy i imigranci. Szweda tam raczej nie ujrzycie ponieważ Szwedzi praktycznie wszystko załatwiają przez internet.Tak więc zobaczyć można mieszankę rasową praktycznie z całego świata. Z tym numerkiem trzeba czekać trochę czasu tzn. zależy od tego ilu akurat jest petentów. Szwedzkim urzędnikom nie spieszy się i tutaj nikt w urzędach nie awanturuje się. Gdy się człowiek doczeka swojej kolejki karzą mu wypełnić druk, robią sobie ksero paszportu (musi być UE) i ksero kontraktu mieszkaniowego, ewentualnie umowy o pracę. I to wszystko:) na decyzję o nadaniu numeru pesel czeka się od kilku tygodni do kilku miesięcy. Ja czekałam niecałe dwa tygodnie i to jest podobno coś wyjątkowego bo mało kto dostaje tak szybko numer pesel. Nie to, że się chwalę bo sama jestem w lekkim szoku;) I jeszcze jedno, występując o numer pesel zostaje się z automatu zameldowanym u osoby, która za nas poświadcza.I jeszcze jedno, numer pesel można dostać czasowy, do czasu otrzymania nr pesel stałego. Taki numer nie daje możliwości np. założenia konta w banku, zapisania się do szkoły językowej, tak naprawdę to tymczasowy numer pesel guzik daje. Można też wcale nie dostać numeru pesel.

Decyzja o nadaniu numeru pesel przychodzi pocztą – i nie wiem jak wygląda taka decyzja ponieważ moje nadanie poszło na adres Pana B. czyli ktoś je przechwycił. Musieliśmy zadzwonić do Skatteverket żeby się dowiedzieć czy otrzymałam numer pesel. Niestety dalsze procedury wyrobienia „dowodu” odbywają się w wydziale Skatteverket w Centrum Sztokholmu. No i znowu od początku – na wejściu jest stanowisko z panią której trzeba powiedzieć co chcemy załatwić i ta Pani daje nam numerek. Za drugim razem lepiej się przyjrzałam i wiecie jak to wygląda? Pani ma urządzonko które wygląda jak smartphone na którym coś klika i z urządzenia które jest  umieszczone obok na ścianie  wychodzi numerek. I to jest jej cała robota. Dalej przechodzi się na odpowiednią część sali i czeka na swoją kolejkę.20140829_130255

20140829_130222

Gdy w końcu wybija nasz numerek trzeba podejść do odpowiedniego stanowiska, znowu pokazać paszport i kopie wniosku,którą otrzymuje się przy składaniu wniosku o nadanie numeru pesel. Pan daje kolejny numerek do innego stanowiska i karze podejść do Pani, która mierzy wzrost. Czaicie? Na sali stoi sobie babeczka, która mierzy wzrost:) no ścianach wiszą miary i trzeba zdjąć buty, podejść do takiej miary i Pani patrzy i zapisuje ile mamy wzrostu. Nie wiem jak to jest możliwe, może z wrażenia nie stałam prosto bo wyszło, że mam 175 cm wzrostu, a przecież mam więcej :/ a ona tak sobie stoi i czeka na kolejnego kandydata do mierzenia, ta to ma fuchę;) Po mierzeniu znowu trzeba czekać na swoją kolejkę i  potem to się dopiero dzieje! wchodzi się do jednego ze stanowisk w którym siedzi urzędnik i siada się na stołku na przeciwko urządzenia  robiącego zdjęcie do dowodu. Pani karze się spojrzeć w obiektyw/kamerę i naciska coś w komputerze i zdjęcie gotowe. Pokazuje je i jeżeli nie jest się zadowolonym to powtarza czynność. Oczywiście ja nie byłam zadowolona i była powtórka. Drugim ujęciem też jakoś nie byłam strasznie zachwycona ale Pani miała trochę niezadowoloną minę wiec sobie odpuściłam. Druga sprawa to strasznie mi się to podobało i z chęcią bym sobie bliżej obejrzała to urządzenie. Super sprawa:) No i zdjęcia nie są takie sztywne jak u nas od Pana Fotografa. Zresztą sami zobaczcie:) Moja Mama i tak pewnie skrytykuje moje włosy ale mi się nawet teraz podoba to zdjęcie:)20140829_123955

W urządzeniu robiącym zdjęcia zamontowane jest też urządzenie w którym się podpisujemy i taki podpis będzie umieszczony na naszym dowodzie osobistym. Pani drukuje też potwierdzenie i można się nim już będzie wszędzie legitymować do czasu, kiedy otrzyma się normalny dokument.Przy okazji można też podejść do odpowiedniego stanowiska i poprosić o zaświadczenie do szkoły języka szwedzkiego albo do banku. Po okołu dwóch tygodniach przychodzi informacja o tym, że dokument jest już do odebrania (załatwiliśmy przekierowanie poczty i potwierdzenie już dostałam do łapek). Na odbiór dokumentu ma się dwa miesiące.

20141015_114606

Po odbiór trzeba znowu pojechać do Centrum i znowu pobrać numerek, odczekać swoje, pokazać paszport i to już koniec:) Pani przynosi nasz szwedzki dokument, który trzeba od razu podpisać na odwrocie no i pokwitować odbiór. Kwitowanie jest też ciekawe ponieważ w biurku zamontowane jest urządzenie do elektronicznego podpisu. Jak wygląda taki dowód? Przede wszystkim nie widnieje na nim nasz adres zameldowania. Jest czip, no i jak widzicie pełno zdjęć, a właściwie wersji zdjęcia:) Najbardziej mi się podoba to w środku – jest takie przezroczyste:)

IMG_0746

Do czego jest potrzebny czip? Do logowania się do swojego profilu na stronie urzędu skarbowego. Do tego jest też nam potrzebny specjalny czytnik. Po zalogowaniu mamy dostęp do wszystkich swoich danych, możemy sprawdzić  nasze zeznanie podatkowe ale też można sobie wydrukować różne zaświadczenia np do banku. To jest naprawdę super bo nie trzeba biegać specjalnie do urzędu.

IMG_0745IMG_0759

Co mi daje tak karta identyfikacji? Mogę zapisać się do szkoły języka szwedzkiego, dostać legalną pracę, zapisać się do biblioteki i do kolejki mieszkaniowej, korzystać ze służby zdrowia ale też zostać członkiem/klientem sklepów i mieć dostęp do specjalnych promocji:) I jeszcze jedno – na ten dokument nie polecimy sobie do wakacje;)

 

11 thoughts on “Szwedzki IDkort czyli pseudo dowód osobisty.

  1. mozna zmienic id-kort przez internet?
    jestem na wyjezdzie a konczy mi sie za pare dni wiec jestem ciekaw czy moge go odnowic jakos zdalnie przez internet

    Polubienie

  2. Hej,
    Wiem, ze to bylo dawno ale mimo wszystko zapytam czy do numeru miałaś dodatkowo ubezpieczenie? bo mnie babka ze skatte wystraszyla ze lepiej miec bo inaczej prawie na bank dostane odmowe.. jestem własciwie w podobnej sytuacji do twojej.
    A tak patrze na ubezpieczenia to sobie kosztuja 1200-1400 zl ;( porąbało ich! Ekuz chyba nie dziala a jest za frikacza ;(

    Polubienie

    1. Jagoda – ja byłam podciągnięta pod ubezpieczenie mojego narzeczonego i to wystarczyło. Nie miałam dodatkowego ubezpieczenia. Ja bym nie słuchała tylko składała wniosek – ewentualnie można jeszcze zadzwonić i się upewnić. Urzędnicy skattu czasami podają sprzeczne informacje :/ Trzymam kciuki!

      Polubienie

      1. Hej,
        a skąd było to ubezpieczenie? z forsakringskassan? ubezpieczenie publiczne czy jakieś prywatne? polskie czy też szwedzkie? Ja dalej zachodzę w głowie jak tu ogarnąć ten szwedzki bałagan 😦 Mam wrażenie, że to wręcz nie do przejścia 😀 Dziś tak się znerwowałam na to, że doszło do ryczku z bezradności a zarazem chęci do bitwy z głupim systemem (zarówno NFZ jak i szwedzkim) 🙂 Druga sprawa, czytając o tym czy można mnie uznać za partnerkę „poichtejszym” to np kontrakt na mieszkanie albo wspólny adres przez jakiś czas. My nie mamy w zasadzie żadnego z wymienionych potwierdzeń. Nic a nic oprócz biletów lotniczych, które i tak ciężko będzie wyłuskać ze skrzynki/ strony przewoźnika lotniczego, więc też nie wiem czy będzie mnie mógł ubezpieczyć jako partnerkę 🙂

        Polubienie

        1. Jagoda, to normalna umowa o pracę u szwedzkiego pracodawcy. No i ten sam adres meldunkowy. Jeżeli nie masz tego samego adresu meldunku to faktycznie słabo. W Szwecji nie jest tak łatwo się zaczepić – jak nie meldunek to coś innego. Mój narzeczony musiał też pokazać swoją umowę o pracę w skacie. Wiesz, teraz jest trochę trudniej przez to ile ludzi wjechało do Szwecji i niestety odbija się to na przyjezdnych z UE, a w szczególności na nas z Europy Środkowej i Wschodniej. Mam nadzieję, że Ci się uda. A może szybki ślub? To też jest jakieś wyjście 🙂

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s