Spotkanie ze Szwedkami.

Dzisiaj nie dość, że poznałam nowe osoby i do tego Szwedki to jeszcze spróbowałam czegoś takiego jak fajka wodna. Pan B. wozi osoby niepełnosprawne. Wiele z nich jest już praktycznie jego dobrymi znajomymi. Jedną z tych znajomych jest Szwedka jeżdżąca na wózku. Dziewczyna ma masę znajomych i jedna z nich mieszka kawał drogi za Sztokholmem. Panna A. mieszka na totalnej wiosce:) zaprosiła Pannę M. i przy okazji nas do siebie na kawę i postanowiliśmy skorzystać z zaproszenia. Razem z Panną M. zabrała się z nami jej inna koleżanka – Panna N. Zanim ruszyliśmy w dosyć długą drogę, dziewczyny po drodze zaopatrzyły się u McDonaldsa i wiecie co mnie uderzyło? Nie poczęstowały nas frytkami. Szwedzi tak mają – nie częstują tak jak my. Nie to, że chciałam zjeść te frytki ale u nas się częstuje czymś co można podzielić. Coś jeszcze mnie zdziwiło, a właściwie zaszokowało hahaha dziewczyny w czasie drogi słuchały polskiej muzy – jakiej? nie zgadniecie:) „Ona tańczy dla mnie”! To już drugi raz kiedy usłyszałam na szwedzkiej ziemi disco polo.

Dojechaliśmy do Panny A. już dosyć późno i wiecie co? Zostaliśmy przyjęci na dworze, a ja się wystroiłam w „papierowe” baleriny (mój Tato nazywa moje ciuchy papierowymi bo wg niego są za cienkie):( Dostaliśmy kawę i po kawałku ciasta które sami przywieźliśmy. Na stole w centralnym stole stała fajka wodna no i stwierdziłam, że spróbuję:)Faktycznie ma to zupełnie inny smak i zapach, a cały rytuał też dodaje uroku. No ale nie jest to coś co mnie strasznie porwało i prawdę mówiąc wolałabym zjeść coś dobrego. Niestety całą imprezę popsuła nam Panna N. Zaczęła płakać i dosłownie się pokładać na stole, że brzuch ją strasznie boli. Trochę się zdziwiłam bo Panna M. nie reagowała na jej jęki, a gdy zaproponowałam tabletkę przeciwbólową to odmówiła. Dziwne, co? ja bym rzuciła się na tabletki i byłoby po sprawie. Panna N. za to zażądała karetki ratunkowej. Aaa nie miała też telefonu naładowanego, więc ktoś jej musiał użyczyć swojego. W międzyczasie dowiedziałam się, że ona tak ma i w ten sposób często psuje imprezy. No i tak siedzieliśmy i czekaliśmy na karetkę. Zrobiło się ciemno i zimno. Na szczęście na siku mogliśmy iść do domu i wiecie co? Dom piękny, przestronny z mega wielką łazienką, a do tego przywitał mnie piękny berneńczyk i ślepy kot, który wlazł po schodach żeby sprawdzić kto to się przypałętał;)

Przyjazd karetki praktycznie zakończył naszą wizytę u Panny A. Było dziwnie, gdy przyszli sanitariusze i zrobili przy nas wywiad medyczny z dziunią. Dziewczynę zapakowali do karetki, a my pojechaliśmy za nią do szpitala w pobliskim miasteczku. Oczywiście okazało się, że pannie nic nie jest! Niestety dziunia musiała czekać na decyzję lekarza, czy zostanie odwieziona na koszt podatnika czy będzie wracać autobusem. Na szczęście zabraliśmy się stamtąd i odwieźliśmy Pannę A. do domu. Tyle czasu zmarnowaliśmy przez głupią pannę. Dziewczyny były wkurzone i cały czas nas przepraszały. No cóż, to nie była ich wina, że laska ma problem i jak nie jest w centrum zainteresowania to robi wszystko żeby być. No ja czegoś takiego jeszcze nie widziałam….Osobiście wysłałabym ją na jakąś terapię i na pewno nie zabierałabym na wspólne wyjścia. Dziewczyny zresztą mówiły, że coraz więcej znajomych odsuwa się od niej i nie zaprasza jej na imprezy. Najgorsze jest w tym to, że jeżeli dziewczyna naprawdę będzie potrzebować pomocy to ktoś ją może olać bo pomyśli, że ona kolejny raz udaje:/

Cieszyłam się za to, że poznałam kolejną Szwedkę która jest bardzo sympatyczna. Jestem A. bardzo wdzięczna za kocyk do okrycia:) To była też kolejna osoba ze Szwecji, która zrobiła mi „misia” czyli bez przysłowiowego, szwedzkiego dystansu. A jak wyglądała szwedzka wioska? hmm taka dzika, bliska natury – w oddali słychać było beczenie owiec. Niesamowicie czyste powietrze ale takie kłujące w płuca. Na podwórku domu leżało trochę gratów jak w polskim obejściu, a dom piękny, drewniany. Tylko strasznie zimno a to dopiero koniec sierpnia, nawet nie myślę co będzie dalej….

20140824_202936

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s