SFI czyli jak Pan B. o mało nie pobił pracownika szkoły szwedzkiej.

Hej hej:) dzisiaj miałam bardzo intensywny i zarazem stresujący dzień. Zaczęłam od wizyty w szkole języka szwedzkiego dla cudzoziemców.

W Szwecji każdy cudzoziemiec, który posiada szwedzki numer pesel ma prawo do bezpłatnej nauki języka szwedzkiego. Oczywiście Azylanci mają lepiej bo za naukę w takiej szkole dostają dodatkowo stypendium. Podobno w Norwegii, każdy, normalny śmiertelnik musi płacić za naukę języka. Nie wiem jak to jest w Danii i w innych krajach do których wyjeżdżają nasi rodacy ale chętnie się dowiem.

Aby zapisać się do szkoły, należy udać się do budynku w którym kierują na naukę. W środku jak widać należy wziąć numerek i czekać cierpliwie na swoją kolej. Gdy tam dotarłam około 11, było już sporo ludzi ale kiedy wychodziłam po 14, było jeszcze więcej. Czekające osoby były różnych ras i z przeróżnych zakątków świata. Ja najbardziej zapamiętałam prawdziwego Indianina. Serio, to był prawdziwy Indianiec z długimi włosami, tylko ubrany jak kowboj. Pierwszy raz widziałam takiego Indianina.20140902_120641

Gdy już w końcu wybije nasz numerek to podchodzi się do stanowiska i pokazuje swoje dokumenty czyli nadanie numeru pesel i paszportu.

20140902_120647 Pani nas rejestruje i poleca dalej czekać na pana lub panią, która zabiera do swojego biura na rozmowę. Trwało to mniej więcej kolejną godzinę (bo Szwedzi się nie spieszą). Po mnie wyszedł jakiś facet i powiedział, że muszę pójść z nim sama.Pan B. musiał zostać za drzwiami, a ja z moim tragicznym angielskim poszłam ze Szwedem:( ale dałam radę! Szwed wypytał mnie kiedy przyjechałam do Szwecji, czy tutaj pracuję, ile lat studiowałam w Polsce i co studiowałam. No i co robiłam w Polsce. Zapytał gdzie chcę chodzić do szkoły (szkoły są rozsiane po całym Sztokholmie i można sobie taką wybrać która jest najbliżej domu) i na którą godzinę (są trzy wersje do wyboru, czyli ranna, popołudniowa i wieczorna). Wybrałam szkołę, która była najbliżej naszego mieszkania (tego które aktualnie okupuje Lupinda) i godziny popołudniowe. Facet dał mi też formularz do szkoły języka, która kształci tylko pedagogów, co mnie trochę zirytowało bo ja nie chcę pracować w szwedzkiej szkole! Zapytałam go czy nie będę miała testu kwalifikacyjnego, a on to, że nie, bo jestem w grupie początkującej. Powiedział, że to by było na tyle i wręczył mi kartkę na której o zgrozo było napisane, że zaczynam od najniższego poziomu! Wyszłam z tego pokoju i prawie się panu B. popłakałam. Przecież ja prawie rok uczyłam się szwedzkiego!!! I wtedy pan B. pokazał co potrafi – prawie pobił Szweda. Zaczekał aż koleś wyjdzie po kolejną osobą i go wtedy go zaatakował. Zrównał go prawie z ziemią, aż zrobiłam wielkie oczy bo jeszcze go w takim stanie nie widziałam i nie powiem żebym nie była zachwycona (potem Szwed przyszedł i przeprosił za swoją niekompetencję). Facet zabrał mnie jeszcze raz do swojego pokoiku i zaczął gadać do mnie po szwedzku! Widać dobrze mi poszło bo zaprowadził mnie do sali komputerowej, posadził przy komputerze i kazał rozwiązać test. Nie było łatwo:( Test był złożony z różnych paneli. Było słuchanie tekstu, test wyboru i pisanie wypracowania. Czego nie wiedziałam to strzelałam. Skończyłam ale od razu się zmartwiłam, że chyba jest coś nie tak bo osoby, które już siedziały w tej sali gdy ja weszłam nadal nie skończyły. Zanim wyszłam  z sali komputerowej wzięłam numerek z dziwnej machiny przy drzwiach. To oznaczało, że znowu trzeba czekać na swoją kolejkę:/ na szczęście długo nie czekałam i tym razem wyszła po mnie pani, która obejrzała moje wyniki i wiecie co się na okazało? że jestem na poziomie C! 20140902_215805To oznacza, że przeskakuję dwa poziomy czyli mam już z głowy dwa etapy nauki:) jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu i tutaj chcę podziękować  Oli która mnie uczyła szwedzkiego, no i oczywiście panu B. który mnie maltretuje nowymi słowami, czytaniem i wymawianiem. Z drugiej strony nie wiem czy to tak dobrze bo może ten test mi poszedł za dobrze i to wcale nie jest mój poziom? To się okaże w praniu…

No i może ktoś z Was napisze jak to jest w innych krajach? 🙂 Sama chętnie się dowiem:) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s