Duch w moim domu – czyli opowieść o wózku dla dzieci.

To będzie dziwna historia i chyba naprawdę o duchach. Zacznę od historii która  wydarzyła się jesienią 2013 roku. Pan B. ma znajomą Szwedkę (to ta która nas zabrała na imprezę z fajką wodną), która jeszcze się uczy (tutaj młodzież często rzuca szkołę i dopiero po jakimś czasie zaczyna się uczyć na serio). Któregoś lekcji jej klasa miała na lekcji prezentację.Lekcja jak to lekcja nie była za bardzo ciekawa więc nasza Szwedka dla zabicia czasu zaczęła pstrykać zdjęcia telefonem komórkowym. Kiedy później je przeglądała coś ją zastanowiło – wręcz przeraziło. Na prawie każdym zdjęciu z lewej strony była jakaś twarz/maska. Sami zobaczcie.

IMG_3742

Nie wiem co to jest. Dla mnie wygląda jak maska tylko jakim cudem wzięła się na zdjęciach robionych aparatem cyfrowym? To nie jest klisza na której mogą się nałożyć klatki. Szukałam w necie odpowiedzi i podobnej maski ale nic takiego nie znalazłam. Szukałam też technicznej odpowiedzi na takie zdjęcie:( Nie wierzę w duchy i szukam cały czas racjonalnego wytłumaczenia dla tych zdjęć. A może ktoś z Was jest w stanie wytłumaczyć jakim cudem wyszło takie zdjęcie? Czy to faktycznie jakiś duch?

Jak duchy mają się do wózka dziecinnego? Ano mają:) Pan B. ma kolegę, który ma córeczkę. Dziewczynka ma już 4 lata i rodzice wiedząc, że nie będą już mieli kolejnego dziecka postanowili sprzedać rzeczy po małej w tym właśnie wózek. Tak się składa, że ten temat jest akurat przed nami więc postanowiliśmy skorzystać z okazji i odkupiliśmy wózek. Skłoniła nas też do tego całkiem, fajna cena zważywszy na to ile kosztuje nowy, a to podobno jakiś hiper duper wypasiony wózek jest. Ja się na tym nie znam ale jak Pan B. mówi, że jest wypasiony to na bank jest. Pan B. przywiózł ten wózek prosto do domu i zaczął go przy mnie składać. Akurat byłam przeziębiona i leżałam w łóżku w związku z tym nie uczestniczyłam aktywnie w akcji „składanie”. Za to pstrykałam zdjęcia. Powiem szczerze, że byłam trochę zaskoczona tym, że Pan B. wózek przywiózł do domu, a nie do garażu. Chyba też do mnie dotarło to, że „to” już niedługo się stanie. Stwierdziłam, że mam mieszane uczucia i nie rozumiałam entuzjazmu Pana B. i jego szału w oczach kiedy składał wózek. Zresztą potem się na mnie obraził bo jego też zaskoczyła moja reakcja. No sorry ale dla mnie to jest bardzo poważny temat i wystarczy, że zegar biologiczny mnie ostro pogania. Co strasznie mnie wkurza bo nie lubię być poganiana i przymuszana. Wracając do zdjęć….Jakiś czas temu przeglądając zdjęcia i planując przyszłe tematy postów na bloga, stwierdziłam, że mogę też coś napisać o tej akcji z wózkiem. Otworzyłam sobie zdjęcie i zdębiałam…. Na dole przy wózku leżał biały pies! Przecież my nie mamy psa! Zaraz mi się przypomniała historia Szwedki i białej maski na zdjęciu. Zdębiałam. Przecież to nie mógł być duch! Ja nie wierzę w duchy i na białą maskę przytaczałam sto tysięcy argumentów, że to nie może być duch. Szybko napisałam do Pana B. i wysłałam mu zdjęcie. Pan B. był zszokowany. Stwierdziliśmy, że coś w tym musi być i trzeba będzie się dowiedzieć czy ktoś, kiedyś w naszym mieszkaniu nie miał białego psa! Ten wieczór nie był dla mnie przyjemny. Ciągle mi się wydawało, że coś mnie obserwuje. Automatycznie wszystkie głośne odgłosy prostującego się materaca odbierałam jako odgłosy ducha! Wcześniej na to nie zwracałam uwagi, a teraz to słyszałam nawet w łazience! Normalnie trzęsłam gaciami ze strachu! Z drugiej strony tłumaczyłam sobie, że taki, ładny piesek jest na pewno bardzo przyjazny. Przecież ujawnił się w momencie przywiezienia wózka. 20141127_001430

Kilka dni później historią o duchu podzieliłam się z moją przyjaciółką. W trakcie pisania coś mi zaświtało w głowie……sięgnęłam do szuflady i wyciągnęłam teczkę. Taaa ten biały pies to pies z mojej teczki! Odetchnęłam z ulgą. Nie mamy duchów w domu. No ale powiedzcie czy on się nie wkomponował idealnie w zdjęcie? 😉

20150111_180236

Tak się skończyła moja przygoda z duchem. Nadal jednak nie rozumiem o co chodzi z upiorną ,białą maską na zdjęciu od Szwedki. Jeżeli macie pomysły, a może nawet wyjaśnienie? Będę wdzięczna za rozwiązanie zagadki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s