Urodziny w Szwecji.

Tak się składa, że niedawno obchodziłam urodziny, a obchodziłam je podwójnie bo w Polsce i w Szwecji, więc tym razem opowiem Wam trochę o obchodzeniu urodzina Szwecji.

Tak naprawdę to taka impreza urodzinowa niewiele różni się od naszej, polskiej. Czymś się jednak różni:)  Oczywiście w Szwecji tak jak i w Polsce nie ma urodzin bez torta. Torta można kupić w cukierni (cholernie drogi) albo w zwykłym sklepie. Takie ciasta stoją zazwyczaj albo w osobnych lodówkach albo w lodówkach ze słodkimi deserami i to jest dla mnie inne/dziwne bo szukając ciasta zawsze kierowałam się w stronę wypieków, a tam tylko bułki i słodkie bułki/drożdżówki/pączki. Cena też jest niezła…80 zeta za taki zwykły placek???

20150204_15164920150204_153408 copy

Jeżeli stwierdzimy, że takie ciasto urodzinowe jest ciupkę za drogie albo zwyczajnie go akurat nie ma, to mamy jeszcze inną alternatywę i to do tego znacznie tańszą:) Taką alternatywą są mrożone ciasta. Dziwne, prawda? Jest ich cała masa i z tego też wnoszę, że Szwedzi je chętnie kupują. Takie ciacho rozmraża się i tyle:) Jest zawsze świeże i dla mnie to jest mistrzostwo świata ale też trochę dziwne – bo tak ciasto z zamrażalki?

20141002_162607

Najbardziej popularnym ciastem na urodziny jest Prinsesstårta czyli tort księżniczki. Dla mnie jest najlepsze. Nie przepadam za słodyczami, a to ciasto jest mało słodkie. Co to konkretnie za ciasto? Zwykły biszkop przełożony masą tortową i dżemem, a na wierzchu oblany masą marcepanową.Ta masa może być różnego koloru, różowa, niebieska i moja ulubiona – zielona 🙂

IMG_1582 copyIMG_1590 copy

Drugie ciasto, które wybrałam to był torcik z masą cytrynową. Bardzo smaczny ale koszmarnie słodki.

IMG_1583 copy

I to był typowy akcent szwedzki:) Reszta już była po polsku czyli sałatki:) Postanowiłam zaszaleć i wykorzystać surimi które zalegało w naszym zamrażalniku. Znalazłam fajną sałatkę i zrobiłam coś takiego:)

IMG_1587 copy

Jest naprawdę pyszna i szczerze Wam polecam! Chcecie przepis? Czyli tak – składniki: surimi, pół świeżego ogórka, mix sałat, owoc granatu, jogurt naturalny, knorr sos czosnkowy do sałatek. Surimi i ogórka kroimy w kostkę, łączymy z mixem sałat, dorzucamy wydłubane z granatu pestki. Do jogurtu dodajemy sos czosnkowy knorra – mieszamy i dodajemy do sałatki. Pycha!

Druga sałatka którą zrobiłam też była bardzo pyszna, więc też Wam podaję przepis: składniki: pierś kurczaka, mix sałat, 2 łyżki słonecznika, 5 pomidorków koktajlowych, avocado, połowa serka camembert, 6 suszonych pomidorów, dressing: 4 łyżki oliwy z suszonych pomidorów, 1,5 łyżki octu balsamicznego, 1 łyżka miodu. Pierś upiec na patelni (ja użyłam pergaminu z Winiar „Soczysta pierś z czosnkiem i ziołami”) i następnie rozdrobnić, połączyć z resztą składników. Delikatnie posolić i popieprzyć. Polać dressingiem.

IMG_1586 copy

Oczywiście przez cały czas miałam dosłownie pod ręką, dzielnego asystenta;) Czesio jak tylko schodziłam z krzesła rozsiadał się na moim miejscu.

A tak to wyglądało na koniec:)

received_967761389923787.jpeg

Wracając do Czesia……..wiedzieliśmy, że Czesiek boi się obcych osób (a przecież byli zaproszeni goście) więc postanowiliśmy przestawić mu domek  w bezpieczne miejsce. Pierwszą opcją była szafka z której Czesiek miał świetny punkt widokowy – szczególnie na stół. No i to nie był dobry pomysł…….IMG_1593

Zostawiliśmy wszystko (impreza miała odbywać się w drugim pokoju) i poszliśmy do naszego pokoju (Czesio został w swoim domku w drugim pokoju). Po chwili usłyszałam dźwięk przesuwanego przedmiotu i pomyślałam, że Czesiek może coś ruszył zeskakując z szafki, bo faktycznie po chwili przyszedł do nas do pokoju. Wiecie co ten rozbójnik zrobił??? Poszłam coś donieść na stół i patrzę i oczom nie wierzę. Moje, cytrynowe ciasto jest popsute. Zaczęłam myśleć czy tego ja nie zrobiłam transportując je do domu, ale przypomniało mi się, że po wyjęciu z kartonu było ok. Zapytałam Pana B. czy czasami czegoś w międzyczasie nie zmalował ale powiedział, że nie. Wtedy skojarzyłam hałas przesuwanego przedmiotu z obecnością Czesia w drugim pokoju. Ten łobuz dokładnie sobie oblukał stół ze swojego punktu obserwacyjnego i jak tylko zniknęliśmy za drzwiami wszedł na stół i się poczęstował moim ciastem! I to jak się poczęstował! Zresztą głowy sobie nie dam uciąć, czy też nie ruszył kurczaka z sałatki:/ A to menda jedna! I jeszcze skubaniec szybko przyszedł do  drugiego pokoju żeby na niego nie było. Cwaniaczek jeden!

IMG_1596

To jeszcze o prezentach:) Z Polski przywiozłam głównie prezenty kocio – herbatowe:)

A w Szwecji dostałam kosmetyki, papcie i lampki z mojego ulubionego sklepu Indiska.

Szwedzi też mają prezenty, dmuchają świeczki na torcie i śpiewają swoje Sto lat:) Na koniec takie typowe szwedzkie Sto lat:) posłuchajcie jakiego to języka muszę się uczyć;) https://www.youtube.com/watch?v=wQpG_8U9YLE

Sto lat również miałam odśpiewane po polsku i po szwedzku:)

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s