Szwedzkie żarcie.

Skoro zaczęłam pisać o jedzeniu, a zapewne jesteście ciekawi co ja tu jem, to tym razem będzie o szwedzkich przysmakach. Nie próbowałam jeszcze wszystkiego ale pewnie z czasem….:)

Zacznę od słodkości. Przy okazji urodzin opisałam najpopularniejszy tort w Szwecji czyli Prinsesstårta, innymi bardzo popularnymi ciastami są takie, małe placki z różną masą. Fajne jest ciasto czekoladowe czyli Kladdkaka, które można zjeść od razu po rozmrożeniu  albo wsadzić na chwilę do piekarnika. To ciacho ma w środku czekoladę, która pod wpływem wysokiej temperatury zaczyna się rozpływać. Jest naprawdę pyszne.

20141002_16262420141002_162629

Kojarzycie cukierki Daim? Taaa to też szwedzki produkt. Daimy są tutaj wszędzie! Jest np. ciasto daimowe, są lody daimowe, batony daimowe itd. Osobiście za nimi nie przepadam – są za słodkie ale Szwedzi je uwielbiają:)

IMG_1642 copy

Z ciast można jeszcze wymienić pączki. Są bardzo podobne do polskich pączków – no może nie takie duże, jak polskie. Szwedzki pączki są ok ponieważ nie są oblane lukrem i o dziwo nie są mocno słodkie, no i nadzienie mają kremowe:)

20141023_113913

Popularnym ciastem w Szwecji jest również Ostkaka czyli po naszemu sernik. Taki sernik wstawia się do piekarnika i zapieka albo je na zimno jak ktoś się uprze. Niestety nie wiem jeszcze jak smakuje  taki serniczek ponieważ Pan B. kupił raz taki sernik, ale niestety po kilku dniach kiedy otworzyliśmy pojemnik okazało się, że sernik jest spleśniały:(

Szwedzi też tak jak my, obchodzą różne święta w czasie których obżerają się specjalnym ciastem. My mamy swój tłusty czwartek, a Szwedzi mają tłusty wtorek. Ten wtorek to tak naprawdę są Ostatki. W szwedzki, tłusty wtorek je się specjalną bułkę z kremem migdałowym czyli Semlor. Bułka wygląda jak nasz polski ptyś ale podobno tylko wygląda i naprawdę dobry jest tylko krem. Jeszcze nie próbowałam ale mam taki zamiar:)

20150204_151626

Innym ciastkiem związanym z świętowaniem jest Kanelbullen. To taka drożdżówka z szafranem, cynamonem  i cukrową posypką. Święto tej drożdżówki przypada na 4 października i kojarzy mi się z poznańskim rogalem św. Marcina. Dosłownie wszędzie są te drożdżówki  i faktycznie wygląda to tak, jakby były urodziny bułeczki , bo są balony i dużo różu:) Drożdżówka jest przepyszna bo mało słodka i z mocno wyczuwalnymi przyprawami. No i fajne promocje są na drożdżówki 🙂

20141004_163327

Jeżeli chodzi o zwykłe słodycze to Szwedzi oprócz Daim, uwielbiają lukrecję. W poście o spędzaniu Sylwestra pisałam Wam o nalewce z lukrecji i taką lukrecję można dostać wszędzie. Jest np w wersji „surowej” ale też i w wersji słonej. Widziałam też ciasto z polewą z lukrecji. Próbowałam wersji solonej i powiem Wam, że wcale nie jest taka zła 🙂

20150211_160538

Innym słodkim przysmakiem są marshmallows. To takie pianki cukrowe, które można piec na patyku nad ogniskiem. To akurat przywędrowało z USA ale w Szwecji jest bardzo popularne. Szwedzi też uwielbiają cukierki na wagę i kupują ich naprawdę całe mnóstwo.

IMG_20140928_122922

Ze słodkich specjałów muszę jeszcze wymienić słynny, szwedzki dżem z owoców moroszki. Moroszka to po prostu malina nordycka tyle, że taka mała i mocno wypłowiała. W Skandynawii robi się z niej wina i dżemy. Wyczytałam, że w Polsce też są niewielkie skupiska tego owocu, ale generalnie jest traktowana jako relikt epoki lodowcowej. Smakuje podobnie do maliny czerwonej ale jest bardziej cierpka. W każdym razie jest jadalna, a dżem jest bardzo słodki;) Bardzo mi się też podoba w Szwecji to, że jest dużo owoców mrożonych i można je kupić na wagę.

20141002_162738

Pamiętacie jak psioczyłam na szwedzkie pieczywo?? Otóż wcale nie jest takie złe! Jadłam kilka rodzajów pieczywa szwedzkiego i fakt faktem jest trochę słodkawe, ale naprawdę jest smaczne, więc cofam to co wcześniej napisałam (jest cholernie drogie) 😉 Oczywiście oprócz normalnego pieczywa w sklepach jest cały dział poświęcony pieczywu Wasa i jemu podobnym. To co jest w Polsce to jest tylko niewielki ułamek. Wasa np na święta też wypuszcza specjalne, limitowane pieczywo z przyprawami.

20141207_15204320150211_160325

Jeżeli chodzi o picie to Szwedzi lubią cydry i jest tu ich naprawdę cała masa. Produkują też fajny napój będący odpowiednikiem fanty – Zingo. Najlepszy jest cytrynowy z owocem bzu. Mówię Wam, bajka! A wracając do Fanty to jestem przeszczęśliwa bo w Szwecji jest fanta o smaku exotic, którą ja uwielbiam (w Polsce jej nie ma). W Szwecji za to nie ma tylu rodzajów wody w butelkach. Wiecie dlaczego? Ponieważ w Szwecji jest tak czysta woda w kranach, że nie trzeba kupować wody bo pije się ją prosto z kranu. Jeżeli chodzi o gazowaną to Szwedzi mają w domach syfony i robią wodę gazowaną bez smaku albo smakową. Jeżeli chodzi o alkohol to tak jak wspomniałam wcześniej temat na osobny post bo alkohol jest w osobnych sklepach. W takich normalnych sklepach jest piwo bezalkoholowe albo takie z minimalną zawartością alkoholu. Można też kupić wino i szampana bezalkoholowego. Muszę spróbować jak takie wino smakuje:) Najbardziej znaną, szwedzką marką piwa jest Falcon ale są też oczywiście inne piwa typu Heineken.

20141019_20493020150211_15591720150211_15583520150211_155845

No to teraz konkrety 🙂 Na pierwszym miejscu muszę wymienić klopsiki mięsne, których jeszcze nie jadłam. Klopsiki podaje się z pure ziemniaczanym i żurawiną. Żurawinę generalnie Szwedzi dodają do czego się tylko da i moim zdaniem do mięsa bardzo fajnie pasuje. To co mi tutaj smakuje to taki odpowiednik niemieckiej kartoffelsalat. Można to jeść na zimno ale generalnie zapieka się to w piekarniku i podaje do mięsa. Dla mnie bomba.  Do kanapek oczywiście są szynki, też bardzo smaczne. Szwedzką, narodową kiełbasą jest falukorv – nie jadłam jej ale podobno nie jest smaczna i przypomina polską mortadelę z tym, że Szwedzi przyrządzają ją na gorąco. Szwedzi też lubią kiełbaski typu parówki i kabanosy. W sezonie grillowym jest bardzo dużo różnego rodzaju kiełbasek grillowych. Takiej kiełbaski można spróbować kupując hot doga. Jadłam takiego hot doga na stacji paliw i bardzo mi smakował. Kiełbaska była trochę słodkawa ponieważ szwedzkie kiełbaski są robione na słodko, ale to co mnie rozwaliło to było to, że na hot doga nałożona była oprócz keczupu sałatka majonezowo-ogórkowa. Mniam!

20141002_162937     IMG_1644 copy20141014_13285320150111_113707

Szwedzi lubią też ogórki tyle, że one smakują inaczej niż nasze, polskie. Konserwowe są niesamowicie kwaśne, a te niby kiszone to są ogórki w zwyczajnej wodzie z solą i nawet mi, nie smakują. Nie próbowałam jeszcze kapusty kiszonej ale podejrzewam, że smakuje podobnie jak ogórki. Ciekawe jest to, że jest sprzedawana w całości – czyli cała głowa kapusty w worku z zalewą:) Mnie bardzo ciekawi (Pan B. nie chce mi tego kupić bo twierdzi, że to jakieś świństwo bo nic normalnego nie może mieć takiego koloru) mix ogórków z cebulą i papryką. Nie wiem jak to smakuje ale ma piękny fosforyzujący kolor;)  20150211_15521020141012_163053

Oczywiście mają też coś dziwnego do jedzenia i tym czymś jest Blodpudding czyli pudding z krwi:) To taka galaretka z krwi:) Też jeszcze tego nie jadłam, a słyszałam, że smakuje jak kaszanka tylko, że bez kaszy. Lubię kaszankę więc pewnie jeżeli będzie okazja to tego spróbuję:)

20141014_132816

Na koniec ryby:) W Szwecji jest bardzo wiele ryb i tych słodkowodnych i tych słonowodnych. Łosoś wędzony i surowy to standard.To co mi się podoba ale czego jeszcze nie próbowałam to ciasta i torty rybne. Tak naprawdę to jest wielka kanapka z pieczywa tostowego z majonezem, łososiem, krewetkami, sałatą, pomidorami, koperkiem i cytryną. Uwierzcie mi – wygląda to super i tego na pewno spróbuję. Jeżeli chodzi o krewetki to w sklepach sprzedawane są na wagę mrożone. Takie zamrażalki z krewetkami stoją na sali i każdy sobie sam nabiera. Wyglądają dziwnie.

20140531_14202720141002_163152

W Szwecji spożywa się również dużo śledzi, a najbardziej popularną firmą produkującą śledziki jest Abba:) Śledzie są przepyszne i mnie najbardziej smakują te na słodko z cynamonem. Mam wrażenie, że trafiłam do raju śledziowego;) Oprócz śledzi jest tu też całe mnóstwo raków, krabów i małży. Są mrożone ale też są w postaci past i serków i jest tego naprawdę cała masa. Bardzo dużo jest też kawioru i to w takich cenach o jakich się nie śni w podobno taniej Polsce:/IMG_1643 copy

20150211_15561520150211_155626

A na koniec słynny przysmak szwedzki czyli kiszony śledź:) Co to takiego? Kiszony czyli tak naprawdę gnijący śledź. Takie śledzie kupuje się w puszce i najlepiej otwiera się puszkę pod wodą. Dlaczego? bo tak niesamowicie śmierdzą! Nasze kiszone ogórki innym narodowością też śmierdzą bo to są tak naprawdę zgniłe ogórki ale wyobraźcie sobie gnijącą rybę – to dopiero musi śmierdzieć:) Nie jadłam jeszcze tego ale może spróbuję. Taką puszkę kiszonych śledzi przywiozłam mojemu Tacie, który chciał zwołać kolegów i ją wspólnie otworzyć. Niestety koledzy poczytali w necie i zwyczajnie spękali, więc chyba latem otworzymy ją wspólnie gdzieś na łące z daleka od domu. Wiecie, że po otwarciu takiej puszki smród utrzymuje się przez prawie tydzień? Najlepiej jest to otwierać w rękawiczkach bo potem ręce też śmierdzą przez jakiś czas. Niektóre linie lotnicze zabraniają przewozu tego specjału:)

20150211_155551

A jeżeli macie mocne nerwy to polecam ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=xgV2imaOCao

Obiecuję, że jak tylko spróbuję takiego śledzia, o ile dam radę i nie puszczę wcześniej pawia, to dam Wam znać!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s