Naprute łosie i sarny pod oknem.

Pamiętacie jak któregoś, październikowego dnia zapiałam z zachwytu na fejsie, że mam sarny pod oknem? No więc stałam sobie przy oknie, rozmawiając z Panem B., gdy nagle zauważyłam, że coś się rusza z boku domu i to coś jest całkiem pokaźnych rozmiarów. Po chwili ze zdumieniem zobaczyłam przebiegającą pod oknem sarenkę, która dołączyła do drugiej, która to właśnie stała z boku domu i coś jadła. Oczywiście pisnęłam głośno z radości i po cichu wyszłam przed dom. Koło naszego wejścia do domu rośnie stara grusza. Nikt tych gruszek nie zbierał i zwyczajnie opadły sobie na ziemię. Te gruszki wcinały 3 sarenki i jakoś specjalnie nie zwróciły na mnie uwagi. Postanowiłam zaryzykować i szybko wycofałam się po aparat. Taka okazja mogła się szybko nie trafić. Wróciłam, a one wciąż tam były i zażerały się gruszkami:)IMG_3327-c IMG_3330c IMG_3334c

Oczywiście co chwila któraś na mnie zerkała, podczas gdy pozostałe wcinały gruchy. Najadły się w końcu i ruszyły przed siebie – jedna za drugą:) Przebiegły mi dosłownie przed nosem.Stwierdziłam, że Szwecja jeszcze bardziej mi się podoba. Pierwszy raz w życiu tak blisko widziałam sarny na wolności.

IMG_3335c IMG_3336c IMG_3337c IMG_3339cPodobno w Szwecji to normalne i nikt specjalnie nie zwraca na takie rzeczy uwagi. To dlatego też Szwedzi często zostawiają owoce na krzewach i drzewach. Zostawiają je dla dzikich zwierząt i ptaków. Podobno jesienią łosie i nie tylko, zażerają się owocami, a szczególnie łosie uwielbiają sfermentowane owoce po których są dosłownie nawalone! Chodzą potem takie zawiane z plączącymi się nogami i niestety często powodują wypadki. Spotkanie z takim narąbanym łosiem nie należy do przyjemności. Ja jeszcze nie widziałam zwykłego, trzeźwego łosia nie wspominając o naprutym;)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s