Historia jednego zdjęcia.

Kilka tygodni temu wrzuciłam na swój profil na facebooku zdjęcie, które bardzo wszystkim podobało się. Obiecałam wtedy, że za jakiś czas napiszę o historii powstania tej fotografii.

Kilka tygodni temu w związku z kończącą się wystawą w Muzeum Fotografii, postanowiliśmy wybrać się na romantyczny obiad połączony z obejrzeniem wystawy. Niestety praktycznie pod samym budynkiem muzeum Pan B. stwierdził, że  zapomniał karty członkowskiej:( Nie chciałam żeby Pan B. czekał na mnie podczas gdy ja będę nerwowo chodzić po salach wystawowych i stwierdziłam, że przyjedziemy za tydzień. Decyzję przypieczętowaliśmy długim pocałunkiem;) Tak sobie staliśmy przez chwilę gdy w pewnym momencie zorientowaliśmy się, że ktoś nam robi zdjęcia! Niedaleko od nas stała kobieta z mężczyzną i pstrykali foty. W pierwszej chwili pomyślałam, że stoimy na linii strzału i są źli, że tak stoimy i migdalimy się. No ale oni zaczęli się do nas uśmiechać i machać, że mamy do nich podejść. Byliśmy mocno zdziwieni ale podeszliśmy i okazało się, że to kursanci Fotografiska. Muzeum Fotografii to nie tylko wystawy ale też i szkoła fotografii:) Obydwoje w ramach zaliczenia musieli zrobić cykl fotografi – portretów. Zauważyli nas gdy staliśmy przy przejściu i stwierdzili, że nadajemy się idealnie do ich projektu. Chłopak powiedział nam, że za chwilę przyjedzie jego dziewczyna i czy moglibyśmy zagrać małą scenkę. Oczywiście nie było mowy żebyśmy nie zgodzili się. Ja tak uwielbiam zdjęcia, a sama będąc fotografem mam ich stosunkowo niewiele.Scenka miała być bardzo romantyczna i nie sprawiła nam trudności. Efekty były fantastyczne. Śmiałam się potem, że to ten mój kapelusz zwrócił uwagi i super zagrał na zdjęciach:)

IMG_3195aIMG_3199a

Cristian bo tak nazywa się fotograf, zrobił nam również portrety. No ja bym je trochę inaczej zrobiła….zwłaszcza, że żal mi za d…. ścisnął gdy zobaczyłam jaki ma aparat. Cristian wygadał się potem, że jest pejzażystą więc w tym momencie  nie dziwię mu się bo też nie umiem robić pejzaży i gdybym dostała za zadanie zrobić pejzaże to bym trochę cierpiała. Widziałam też, że był bardzo zdenerwowany i bardzo mu współczułam bo doskonale znam to uczucie, kiedy z nadzieją pytasz osobę czy Tobie zapozuje i jak się już zgodzi to ze szczęścia nie możesz się uspokoić i dygoczesz na myśl, że zdjęcia mogą nie udać się:) Cristian miał też utrudnione zadanie ponieważ akurat mocno świeciło słońce i nie za bardzo miał nas gdzie ustawić. Skończyło się na kontenerze, który dawał trochę cienia ale za to był trochę ciężkim tłem. Ja i tak jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć i z tego, że mogłam sobie przypomnieć jak to jest być modelką:) Jeżeli chcecie zobaczyć więcej zdjęć z tego projektu to zajrzyjcie tutaj:https://www.facebook.com/welcometowhereveryouareproject?fref=pb&hc_location=profile_browser Bardzo bym chciała żeby Cristian zrobił najlepszy projekt. Fajnie byłoby się zobaczyć na dużej wystawie w Fotografiska:)

image1a IMG_3200a

Na koniec Pan B. dostał wejściówkę do Fotografiska i mogliśmy zgodnie z pierwotnym planem udać się na ucztę zmysłów.

p.s. no i takim sposobem zostaliśmy modelami z przypadku, a jak Wam się podoba ten mój tajemniczy Pan B.? 😉 Ciekawość zaspokojona? 😉

 

 

2 thoughts on “Historia jednego zdjęcia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s