Co u Cześka?

W związku z tym, że pojawiają się zapytania o Czesia ale też o moje gotowanie postanowiłam wyjść na przeciw wielbicielom mojego kota i moich dokonań kulinarnych i coś na ten temat napisać. Oczywiście pierwszeństwo ma Jaśnie Pan Czesław;)

Czesio już nie jest zwykłym Czesiem, teraz jest Panem Czesławem, a nawet Milordem Czesławem. Skąd wzięłam takie pomysły, bo przecież to tylko zwykły kot – sierściuch. Otóż to o nie były moje pomysły tylko mojej, ulubionej i jedynej uczennicy z liceum. Dziewczyna pomogła nam niedawno w opiece nad naszym łobuziakiem i podczas tej opieki i bliższego zaznajomienia się z naszym, kosmatym Czesiem nadała mu szereg tytułów. Bardzo jej zresztą i oczywiście też jej braciszkowi jeszcze raz dziękujemy za pomoc. Nie wiem co z tym naszym Cześkiem robili ale Czesiek teraz najchętniej by tylko jadł dropsiki – przysmaki i przez pierwsze kilka dni tak nas adorował, że aż spać nie mogliśmy bo było głośne mruczenie i intensywne ugniatanie i dosłownie włażenie na głowę. Być może Czesiek sobie pomyślał, że teraz dropsikami mamy mu wynagrodzić swoją nieobecność. Tak w ogóle to nasz Czesiek nie jest za bardzo towarzyski i z reguły gdy ktoś do nas przychodzi to chowa się pod łóżkiem. Rodzeństwo, które uczę polubił od razu – ich rodziców zresztą też. Pierwszą osobą, której wskoczył na kolana był mój uczeń i dlatego byłam bardzo ciekawa jak będzie zachowywał się gdy znowu przyjdą jego znajomi. Myślę, że na początku wszyscy byli zawiedzeni bo Czesiek nawet nosa nie wytknął z drugiego pokoju ale stwierdziliśmy, że to jego pora sjesty i Pan Hrabia nie ma ochoty przerywać poobiedniej drzemki. Trochę było mi ich żal i wstyd za niewdzięcznego Czesława z którego zaczęli żartować, że teraz jak wróciła jego pani to już poszli w kąt. Poszłam więc po niego do drugiego pokoju i przytargałam do gości. Czesiek od razu poznał swoich opiekunów i do końca ich wizyty praktycznie nie wyszedł z pokoju – był dosłownie zachwycony mizianiem jakie otrzymał od obojga:) Oczywiście umówiliśmy się, że będą znowu musieli przyjść na audiencję do Milorda Czesława.Tak przy okazji, nie wykorzystuję moich uczniów do prywatnych celów. Moja uczennica pilnuje dzieci, więc ja w ten sam sposób co rodzice dzieci wynajęłam nianię do kota. A piszę to dlatego bo mój hejter/ka /ki zaraz zaczną plotkować. Na wynajęcie niani otrzymałam też zgodę od jej rodziców . To śmieszne, że się tutaj z tego tłumaczę ale teraz wszyscy możecie się domyślić jakich mam tutaj wielbicieli/zazdrośników. I jeszcze przy okazji – przy komentarzach jest adres IP:) Aaa na publikację zdjęć też mam zgodę 🙂

20150506_185111

Wracając do Cześka….Czesiek jest kotem który nie wychodzi na zewnątrz. Uwielbia siedzieć w oknie i wygrzewać się na słońcu. Często wracając do domu specjalnie schodzę pod nasze okna i go wołam – zawsze się szybko odwraca:)

IMG_4321a

Oczywiście Czesław jest zainteresowany tym co dzieje się na zewnątrz i czasami wychodzi na klatkę schodową, którą intensywnie obwąchuje.

20150217_214924 20150217_215134

Raz mnie dosłownie przyprawił o zawał serca. Pan B. poprosił mnie o otwarcie drzwi (niósł wielkie zakupy), a ja widząc, że Czesiek śpi w najlepsze zostawiłam nie dość, że otwarte drzwi do pokoju to jeszcze drzwi do naszego mieszkania i stanęłam w najlepsze w otwartych drzwiach do domu. No i doigrałam się. Nagle coś mi mignęło pod nogami – to był cwaniaczek – Czesiek. Myślałam, że padnę! Ten pajac był przed szczepieniem! Na szczęście zszokowany nowym otoczeniem usiadł zaraz przy drzwiach i pozwolił mi się wziąć na ręce. Już więcej tego błędu nie popełnię! Za innym razem gdy mieliśmy gości i było tak ciepło, że trzeba było otworzyć okno na oścież – przyłapałam Cześka jak ciekawy przyglądał się otwartemu oknu. Tym razem to nie ja zostawiłam samego kota w pokoju z otwartym na oścież oknem.

Jeżeli chodzi o chowanie się Cześka, to przez remont nabrał zwyczaju chowania się pod kołdrę.

20150228_131600 20150330_183246

Czasami nie schowa się cały;)

Czesiek też zaanektował wszystkie nasze fotele. Co jakiś czas zmienia tron, ale zawsze najchętniej uwala się na mnie albo na moich materiałach do nauki tudzież do przygotowania lekcji historii.

IMG_173120150410_18213020150312_01321720150326_192808

Łobuz kocha też posadzić dupsko na moim lapku. Często po jego leżakowaniu mam zmieniony język, wyłączony internet albo i inne cuda. Czesław też kocha rozłożyć się na moim tle fotograficznym. Nie wiem o co chodzi bo przecież tło jest cienkie i leży na podłodze, ale Czesiek uwielbia na nim leżeć. Oczywiście całe tło jest już w kłakach Cześka.

IMG_1691IMG_1791

Czesiek jest też strasznym uparciuchem i francuskim pieskiem jeżeli chodzi o jedzenie. Nadal nie rusza swojego drapaka – drapak jest tylko podestem z którego można wyglądać za okno albo miejscem z którego można zarzucać żurawia na stół. Skoro Cześkowi nie pasuje drapak to kupiliśmy mu specjalną wycieraczkę – niestety też go póki co nie interesuje, a piłka phi kto by się taką piłką bawił – na pewno nie Pan Czesław. To już prędzej ta nitka do której przyczepiona jest piłka. Czesław w ogóle kocha sznurki i uwielbia bawić się gumkami do włosów.Kupiliśmy mu również (polecam sklep internetowy Zooplus) kocimiętkę w spraju (to taki, koci narkotyk) ale jakoś na niego nie działa. Czesiek dostał również specjalne dropsiki – jedne na śmierdzącą paszczę, drugie i trzecie na odkłaczanie. Niestety te na odkłaczanie szybko poszły w kąt. Jednych w ogóle nie rusza i te oddaliśmy naszym zaprzyjaźnionym kotom – Di i Zefciowi, a drugie są przegryzane i Czesio wyjada tylko nadzienie, a resztę wypluwa. Kocimiętka też wylądowała u naszych znajomych kotków i przy okazji okazało się, że to jakaś chrzczona kocimiętka to kociaki też słabo na nią reagowały. Jeżeli chodzi o zabawki to Czesiek jest ogromnym fanem myszek na wędce. Niestety nie jest to zabawne w przypadku myszek wydających pisk – wszystko fajnie ale do momentu kiedy Cześkowi zachce się taką, piszczącą myszą bawić w nocy. Jeszcze nie wiemy czy Czesław zaakceptuje leżaczek na kaloryfer, ponieważ w obecnym mieszkaniu nie bardzo jak było powiesić ten leżaczek i postanowiliśmy, że to będzie mebel na nasze i Czesława nowe mieszkanie. Kociarzom polecam podkładkę pod kuwetę – podpatrzyłam u mojej przyjaciółki, właścicielki dwóch kocich oszołomów, naprawdę się sprawdza i żwirek już nie wędruje po całej łazience.

IMG_181020150205_132223

Jest też coś czego Czesław nienawidzi i jest to odkurzacz, mop oraz odgłos otwieranej butelki z gazowanym napojem. Odkurzacz jest zawsze bacznie obserwowany, a w odpowiednim momencie następuje ewakuacja do drugiego pokoju.

IMG_1795

A jaką postać z animowanej bajki Czesław tutaj przypomina? Kto zgadnie? 😉

IMG_1693

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s