O prezentach Czesia z okazji Dnia Matki.

Walden 100%W zeszłym tygodniu było bardzo ważne święto – święto naszych Mam. Jak chcecie poczytać o tym jak się obchodzi Dzień Matki w Szwecji to możecie sobie zerknąć tutaj .

Mój koci syneczek, Czesiek oczywiście nie pamięta o swojej kociej Mamie 😉 tzn. tak mi się wydawało do wczorajszego poranka.

AM 100%

Wstałam sobie rano i pomaszerowałam do łazienki. Mamy małą łazienkę więc stojąc przy umywalce zauważyłam, że coś leży w wannie – niespodzianka, normalnie prezent na Dzień Matki! Wtedy przypomniało mi się, że w nocy słyszałam jakieś hałasy dochodzące z łazienki i teraz wiedziałam co to było – Czesiek „pucował” wannę po swoich czynnościach fizjologicznych. To skubaniec jeden! Ja tu rano spieszę się do szkoły, a ten pajac mi taki prezencik funduje i żeby jeszcze kuweta była brudna! I już mi go wcale nie było żal, że tego dnia idziemy do weterynarza. Hmm a może coś podświadomie wyczuł bo jak pamiętacie za pierwszą wizytą też mieliśmy taką, „fajną” niespodziankę (możecie o niej przeczytać tutaj ).

Zanim zajechaliśmy do weta trzeba było zapakować Cześka w transporterek, a to już nie jest taka łatwa sprawa. Czesława niechęć do transporterka zmieniła się w czystą nienawiść. W zeszłym roku trochę podróżowaliśmy i Czesio za każdym razem wyjeżdżał na wczasy do wujka Andreasa. Wydawać by się mogło, że powinien się przyzwyczaić do podróżowania, a tym bardziej, że u Andreasa już znał swoje kąty i nawet wiedział gdzie jego michy stoją. Niestety tylko się wydawało… Za drugim razem kiedy Pan B. odbierał Cześka, ten postanowił zrobić strajk i schował się pod łóżkiem w sypialni swojego, tymczasowego opiekuna. Podobno czmychnął pod łóżko jak tylko usłyszał tupot stóp Pana B. Jakoś na szczęście udało się go wykurzyć, ale podobno był bardzo zły. Za trzecim razem wujek Andreas zamknął już wszelkie, możliwe drzwi i Pan Czesław nie miał gdzie się schować. Obrał więc nową taktykę i zaczął popłakiwać. Nie mogłam w to uwierzyć kiedy Pan B. mi o tym opowiadał. Wczoraj uwierzyłam.

Pan B. pobiegł do piwnicy po transporterek, a mnie polecił zamknąć się w kuchni z Czesławem. Miałam przysmakami uśpić czujność cwaniaczka. Niestety pasztet jeden już coś wyniuchał i nawet nie spojrzał na dropsiki, a jak tylko Pan B. wszedł do kuchni z transporterkiem, czmychnął pod stół i normalnie zaczął popłakiwać. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałam.

Walden 100%

Do weterynarza jechaliśmy na wizytę kontrolną oraz żeby zaszczepić milorda. Czesiek też ostatnio trochę się za mocno drapał i robiły mu się spore strupy co nas trochę niepokoiło.

Walden 100%

Tym razem dotarliśmy bez śmierdzących niespodzianek i nawet zdążyliśmy zważyć grubasa. Chciałam Wam przy okazji zameldować, że Czesław nadrobił już anorektyczne ubytki wagi i znowu jest obrośnięty warstewką sadełka.

Walden 100%

Razem z transporterkiem waży 8,2 kg czyli sam Czesio to tylko 6,2kg. Ufff jeszcze nie jest kocim wielorybem.

Walden 100%

Walden 100%

Walden 100%

U Pana doktora wszystko odbyło się w najlepszym porządku tj. Czesław nagle pokochał transporterek i nie chciał z niego wyjść. Z tymi strupami okazało się, że to prawdopodobnie reakcja na zmianę karmy, którą ostatnio dosyć często zmienialiśmy. W każdym razie Czesław jest zdrowym kocurem, no tylko z małą astmą…

Walden 100%

Tak to sobie z Czesławem poświętowaliśmy Dzień Matki, który mnie kosztował…

IMG_20160515_215207

no tylko 450 koron.

IMG_20160530_212554

Właściwie to nas bo przecież świętowaliśmy w trójkę -tak już na konto Dnia Ojca 😉IMG_20160530_172144

 

6 thoughts on “O prezentach Czesia z okazji Dnia Matki.

  1. O, Kimchi tez wczoraj zaliczyl wizyte. Zabralam go do pracy zeby zachipowac. Co za trauma byla… wrzask i drapanie i gryzienie.
    To taki prezent ode mnie na… dzien dziecka.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Mój kot daje się zapakować, ale u weterynarza trzeba rozkręcać transporter (na szczęście się da) i go wyjmować. Wszystko dobrze do momentu, gdy ktoś mu chce wepchnąć tabletkę do gardła albo cokolwiek. Ten skubaniec pluje. Biedna bluzka pani weterynarz. I biedne jej włosy…
    Pozdrowienia dla Czesia 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s