Kwietniowe migawki czyli zaczyna się kręcić.

I kolejny miesiąc za nami. Kwiecień to oczywiście ciąg dalszy historii pt. „Dzidziunia”. Mała Bździągwa jest coraz bardziej aktywna i kumata. Skończyły się również kolki (wystarczyło przestać karmić cyckiem) i normuje się sytuacja z ulewaniem. Za to coraz więcej je, chichra się i strzela fochy. Cóż „jaka mać taka nać”.

Pierwsza połowa kwietnia minęła nam krótkich spacerach i wizytach w przychodni u pielęgniarki. W skrócie – z Dzidziunią jest wszystko ok, tylko ostatnio walczymy z ciemieniuchą na brwiach. Zaczęłam od kuracji oliwką a teraz przeszłam na krem medela. Znacie jeszcze jakieś sposoby na usunięcie tego cholerstwa?

Nieoczekiwanie wyskoczył a raczej dopiero wyskoczy wyjazd do Polski. A jak wyjazd to problem przewozu Dzidziuni. Chcąc nie chcąc musiałam się przekonać do chusty. Tutaj muszę podziękować Oli za fantastyczny prezent dla Bździągwy, który przydał mi się do ćwiczeń.

W kwietniu wypuściłam posta o kontrowersyjnej w Szwecji książeczce dla dzieci to mi podsunęło pomysł na kolejne dwa posty.

Przez to, że pożądany przez nas model eletronicznej niani był w Uppsali wybraliśmy się na pierwszą, dłuższą wyprawę z Dzidziunią. Dzięki temu na szybko zajrzeliśmy do najstarszej części Uppsali. Niestety trafiliśmy już po zamknięciu muzeum.Nie chcieliśmy przeciągać struny z Bździągwą więc wybierzemy się tam w czerwcu. Będzie ku temu okazja ponieważ będziemy mieli gości z Polski .

Dostałam też pierwsze wychodne i….zaliczyłam kolejne sztokholmskie muzeum, kwitnące wiśnie i ulubioną kafejkę. Fajnie tak raz na jakiś czas wyrwać się z domowego kieratu i mam kolejne muzeum do opisania.

A na koniec Noc Walpurgii. Niestety widziałam tylko usypany stos. Niska temperatura i Bździągwa w wózku sprawiły, że nie zaczekałam na podpalenie. Mam nadzieję, że za rok się uda tak więc post o tym specyficznym święcie będzie za jakiś czas.

A maj szykuje się jeszcze bardziej intensywnie czyli odwiedziny ciotek, wizyta w Fotografiska, kolejne muzeum i…pierwszy lot samolotem z Bździągwą.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s