Macierzyństwo jest przereklamowane czyli o wciskaniu dobrych rad.

Macierzyństwo.....już dawno wiedziałam o tym, że ma swoje plusy i minusy. Za miesiąc z kawałkiem minie rok od urodzin Frejki. W moim życiu za sprawą tego małego łobuziaczka wiele się zmieniło. Zmieniło się moje spojrzenie na świat i pewne sprawy. Szczerze? Prawdą jest to, że jak nie masz dziecka to za Chiny Ludowe nie zrozumiesz pewnych … Czytaj dalej Macierzyństwo jest przereklamowane czyli o wciskaniu dobrych rad.

Zdjąć buty czy nie zdjąć?

Niedawno przeczytałam fantastyczny post mojej mieszkającej w słonecznej Italii koleżanki o...zdejmowaniu butów - tutaj post Sabiny. Pod postem wywiązała się niesamowita dyskusja w trakcie której stwierdziłam, że ja też muszę napisać coś o zdejmowaniu butów w Szwecji. Zacznę jednak od naszego, polskiego podwórka. Z tymi butami to generalnie jest problem. Wiem, że w różnych częściach Polski … Czytaj dalej Zdjąć buty czy nie zdjąć?

Jak być w ciąży i nie zwariować (zbankrutować).

Pamiętacie mój post o ciąży (tutaj go znajdziesz )? Oj wstrząsnęłam tym postem co poniektórych. Nawet parę osób obraziło się na mnie. Cóż będę musiała to jakoś przeżyć. Ciąża to duża zmiana w życiu. To nie tylko zmiana w samopoczuciu ale też zmiana sylwetki, sposobu odżywiania itd. Wszystkie te zmiany to z reguły spore obciążenie dla naszego … Czytaj dalej Jak być w ciąży i nie zwariować (zbankrutować).

Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Nie wiem jak Wam ale mi styczeń zawsze szybko mija. Najpierw jest odliczanie do urodzin, a od urodzin już blisko do lutego. W tym roku styczeń tak samo minął bardzo szybko, a to goście, a jak goście to wypady do muzeów. Do tego wizyty u położnej i w szpitalu.... Wybierając zdjęcia do postu stwierdziłam, że … Czytaj dalej Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Ciążowe presje czyli coś o głupich poradach.

W związku z tym, że zostałam ciężarówką jestem od kilku miesięcy zmuszana do wysłuchiwania dobrych rad cioci i wujków. Czasami pytam się o jedną rzecz np. badanie, a przy okazji muszę wysłuchać miliona rad, przestróg i zakazów. Z każdą chwilą mam tego coraz bardziej dosyć. Co chwila ktoś mi tak obrzydza ciążę, że zaczyna mi … Czytaj dalej Ciążowe presje czyli coś o głupich poradach.

O tym jak się wyniosłam z pewnego klubu czyli coś o poprawności politycznej.

Wszyscy (no prawie wszyscy) robią jakieś podsumowania roczne - szczególnie jest to popularne wśród blogerek. Ja nie zamierzam sobie wypruwać publicznie flaków z powodu tego czego nie zrobiłam w tym roku. Zresztą po co mi to? Wszędzie człowieka z czegoś rozliczają: w urzędach, pracy, szkole, na studiach to po kiego diabła jeszcze siebie samego rozliczać? … Czytaj dalej O tym jak się wyniosłam z pewnego klubu czyli coś o poprawności politycznej.

O tym jak przemieniłam się w kurę domową i jak mi z tym dobrze.

Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że jestem kurą domową. Bosz jak ja kiedyś pogardzałam takimi kobietami. Przecież to tylko siedzi w domu, zapyziałe w rozwleczonych podkoszulkach i prosi męża o kasę na każdą parę majtek. Jakie to musi być upokarzające, kiedy widzisz ostatnią podpaskę w pudełku i masz świadomość, że musisz pójść do męża i powiedzieć … Czytaj dalej O tym jak przemieniłam się w kurę domową i jak mi z tym dobrze.

Akcja z zieloną siateczką.

Znacie to powiedzenie "złośliwość martwych rzeczy"? Nie wiem o co chodzi, ale czasami są rzeczy, które z gruntu są pechowe. Od momentu zakupu ewidentnie dają znać, że nie chcą być w naszych rękach. Psują się, prują, a w ekstremalnych sytuacjach gubią. Pamiętacie moją historię z zieloną siateczką w lumpie? Tak, tę którą nieświadomie położyłam w … Czytaj dalej Akcja z zieloną siateczką.

Sposób na żółte włosy czyli fryzjer w Szwecji.

Pewnego pięknego dnia zdałam sobie sprawę z tego, że niektórzy ludzie mają duży problem z wyglądem innych osób. Nie chodzi tu o tatuaże czy kolczyki w różnych, dziwnych miejscach ale o coś tak prozaicznego jak nogi czy włosy. Ja od najmłodszych lat słuchałam biadolenia na temat moich nóg. Byłam chudzielcem więc i nóżki miałam jak … Czytaj dalej Sposób na żółte włosy czyli fryzjer w Szwecji.

O randkach z portali randkowych czyli jakich palantów można spotkać w necie.

Jak wszystkim wiadomo jestem od kilku lat w szczęśliwym związku z Panem B. Poznaliśmy się.....nietypowo bo na rodzinnej imprezie. Zanim jednak w moim życiu pojawił się Pan B. działo się wiele. Wiecie jak to jest, najpierw szkoła średnia - chłopacy ze starszych klas, kluby - jest sporo możliwości na poznanie faceta (tak w każdym razie … Czytaj dalej O randkach z portali randkowych czyli jakich palantów można spotkać w necie.