Jaki z brata można mieć pożytek – czyli o sesji Łukasza.

Kto ma młodsze rodzeństwo ten wie jaki to może być czasami wrzód na dupie. Ja mam takiego wrzoda od ósmego roku życia. Od ósmego roku życia moje życie jest ściśle związane z moim bratem. Byłam prawdziwą starszą siostrą, która zajmowała się swoim młodszym bratem. Pilnowałam go, karmiłam, chodziłam z nim na spacery, usypiałam, uczyłam, odprowadzałam … Czytaj dalej Jaki z brata można mieć pożytek – czyli o sesji Łukasza.

Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

O Karolinie już dawno chciałam napisać ale coś mi stało na przeszkodzie. To coś to fakt, że zajrzawszy do folderu z zdjęciami Karoliny stwierdziłam, że te pierwsze już mi się nie podobają. Chodziło o to, że razem zrobiłyśmy trzy sesje, a ta pierwsza była prawie osiem lat temu. Osiem lat to sporo czasu. Oglądając zdjęcia z … Czytaj dalej Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.

Poznając partnera poznaje się również jego rodzinę - powiem wprost zyskuje się dostęp do nowych twarzy. To jest fajna zaleta związku. Agnieszkę poznałam w dniu w którym poznałam Pana B. Była to impreza urodzinowa ich dziadka. Aga wtedy miała krótkie włosy i wydała mi się taka bardzo na dystans. Spotkałyśmy się potem jeszcze kilka razy … Czytaj dalej Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.

Sesja Marty B. czyli o znęcaniu się nad modelką.

Podczas mojego, tygodniowego pobytu w Polsce w lipcu zeszłego roku zdążyłam zrobić aż trzy sesje zdjęciowe. Jedną z modelek była Marta, którą znalazłam na portalu dla modelek. Umówiłyśmy się bardzo szybko, ale o mały włos sesja nie doszłaby do skutku. Miałyśmy spotkać się na przystanku, ale źle wyliczyłam czas i na miejscu pojawiłam się nieco spóźniona. … Czytaj dalej Sesja Marty B. czyli o znęcaniu się nad modelką.

Alicja z Krainy Strzyg.

Dawno dawno temu, kiedy po ziemiach polskich chadzały tury, świat pełen był dziwnych stworów. Ludzie w tych czasach często żyli w strachu, ponieważ narażeni byli nie tylko na wojny, grabieże, ale też i ataki wilkołaków, wampirów, rusałek czy strzyg. Takie strzygi to dopiero były straszne i krwawe stwory. Grasowały głównie nocą. Paskudne stwory o szczęce … Czytaj dalej Alicja z Krainy Strzyg.

Sesja Paranoi czyli o tym ja zabawiłam się w swatkę.

Sto lat temu kiedy jeszcze pełną parą działał fantastyczny portal fotograficzny - plfoto, w sieci królowała pewna modelka o nicku "Paranoja". Modelka doskonała, ponieważ pozowała w pełnym zakresie - od portretu do aktu. Była marzeniem każdego fotografa - zwłaszcza tych co lubią popatrzeć na gołe cycki. Taa ale żeby zgarnąć Paranoję na foty trzeba było … Czytaj dalej Sesja Paranoi czyli o tym ja zabawiłam się w swatkę.

O sesji eterycznej Oli.

W maju byłam w Polsce cały tydzień i postanowiłam wykorzystać ten czas na zdjęcia. Moja koleżanka Basia podsunęła mi profil prześlicznej blondyneczki. Postanowiłam do niej napisać i...udało się. Umówiłyśmy się pod Wydziałem UG - i dobrze, ze akurat w tym miejscu, ponieważ w tłumie nie rozpoznałabym dziewczyny. Ola to kameleon - czyli ktoś to potrafi … Czytaj dalej O sesji eterycznej Oli.

Monika i Duszko czyli polsko-serbska miłość.

Zawsze ze sobą zabieram obiektyw do portretów, ale niestety rzadko wyciągam go z torby. Za sprawą niesamowitej pary w Belgradzie "słoik" wyjęłam po raz drugi . Monikę tak jak ja prowadzi bloga. Właściwie to prowadzi dwa blogi - jeden o Maroko w którym mieszkała kilka lat, a drugi o Serbii - jej nowym domu. Napisałam do Moniki … Czytaj dalej Monika i Duszko czyli polsko-serbska miłość.

Kasia i spółka w kratkę.

Wiecie, że robienie zdjęć znajomym jest mega stresujące? Jest bardziej stresujące od robienia zdjęć ślubnych. Z drugiej strony to fajna okazja do spotkania się - a jaka może być z tego frajda! Dwa lata temu niespodziewanie odezwała się do mnie moja koleżanka z podwórka. Zapragnęła zafundować sobie i swojej rodzince sesję zdjęciową. Już kiedyś pytała … Czytaj dalej Kasia i spółka w kratkę.

Sesja Oli i Roberta czyli trochę o moich początkach nauki szwedzkiego.

Nigdy Wam nie opowiadałam o tym, jak się przygotowywałam do wyjazdu do Szwecji. Podejrzewam, że wiele osób wyjeżdża na tzw. pałę czyli bazując na znajomości języka angielskiego - bo przecież Szwedzi tak świetnie mówią po angielsku (jest to sprawa dyskusyjna), albo na jakoś to będzie czyli ktoś mi pomoże. O tym że wyprowadzę się za Bałtyk … Czytaj dalej Sesja Oli i Roberta czyli trochę o moich początkach nauki szwedzkiego.