Ósme urodziny Czesława.

Taaa no to stuknął mi ósmy rok życia. Podobno to najlepszy czas dla kota. Ach gdybym miał moje klejnoty to bym teraz poszalał z kociczkami. A tak mogę sobie tylko popatrzeć przez okno jak prawdziwe kocury szarogęszą się pod moimi oknami. Wiedziałem, że Koścista ze Sklerotykiem planują dla mnie jakiś fest. Koścista od rana biegała … Czytaj dalej Ósme urodziny Czesława.

Migawki listopadowe czyli o tym jak zostałam najgroźniejszą blogerką w Szwecji.

No to mamy kolejny miesiąc za sobą. Listopad minął mi wyjątkowo ekspresowo. W listopadzie ostatni raz w tym roku odwiedziłam Polskę. Pobyt w Polsce minął pod hasłem zakupy. Dziadek Bigosław uparł się, że wyprawka dla wyjca to jego zadanie - no i tak przez kilka dni obskakiwaliśmy centra handlowe i stronę znanego serwisu aukcyjnego. Nawet … Czytaj dalej Migawki listopadowe czyli o tym jak zostałam najgroźniejszą blogerką w Szwecji.

Czesiek i niańki.

Miauuuu! Tęskniliście? Koścista pojechała do Polski to w końcu mogę spokojnie posiedzieć w swoim fotelu i skorzystać z mojego komputerka. A mam Wam sporo do opowiedzenia. Tak tak ostatnimi czasy poznałem masę ludzi. Przez te wszystkie wyjazdy Kościstej i Sklerotyka zyskałem nowe niańki. Niestety Wiking u którego czułem się bardzo dobrze zrezygnował z funkcji mojej … Czytaj dalej Czesiek i niańki.

Czesiek znawca ciąży.

Tak więc muszę się w końcu odnieść do pewnej, zaistniałej sytuacji. Taa to ja pierwszy wiedziałem, że w brzuchu Kościstej coś zamieszkało. Nie powiem, trochę mnie to zaniepokoiło. Koścista ogląda takie filmy ze stworami wychodzącymi z brzuchów to to może to? A z takim stworem to nawet ja nie wygram! Próbowałem więc dowiedzieć się co to … Czytaj dalej Czesiek znawca ciąży.

Czesiek w tęsknocie.

Podobno my, koty nie tęsknimy i mamy wszystko - za przeproszeniem w dupie. Nie wiem jak inne koty ale ja, Czesław Wspaniały tak nie mam. No i znowu muszę się Wam pożalić. Co za koci los - tylko biadolę i biadolę - jeszcze ktoś pomyśli, że ja jakiś marudny jestem. Koścista coś tam pomrukuje, że … Czytaj dalej Czesiek w tęsknocie.

Majowe spotkania i nie tylko.

Maj właściwie rozpoczął się powrotem z Belgradu o którym już wkrótce będzie pierwszy post. Zaraz po Belgradzie zaczęłam się szykować do wyjazdu do Polski. Wyjazd prawie spontaniczny. Dwa miesiące wcześniej jeden kolega z mojej klasy zapodał temat spotkania klasowego. W tym roku minęło.....dwadzieścia lat od naszej matury i dziesięć od ostatniego spotkania. Takiej okazji nie … Czytaj dalej Majowe spotkania i nie tylko.

Pan Czesław jest chory.

Tak tak w końcu udało mi się dorwać do tego ustrojstwa. Słyszałem, że bardzo Wam się podobała moja, pierwsza opowieść. Koścista mówiła, że statystyki jej ładnie skoczyły, ale godisa mi menda nie dała - a ja się tak napracowałem. No nie wiem, może jej za karę nasikam na torebkę. Dzisiaj to tak w ogóle chcę … Czytaj dalej Pan Czesław jest chory.

Opowieść Czesława o tym jak się z nami mieszka.

Miauuuu! Dzisiaj to ja tu rządzę, ja znaczy Czesław. Nie jakiś Czesio, Czesiulek, Czesiek czy idiotyczny Czesiaczek. Czaicie, że tak mnie nazywają??? Czesiaczek - sraczek, pierdaczek. No jak tak się można do mnie odnosić? Zero szacunku! Szczurza twarz! W końcu dorwałem się do tego interesującego ustrojstwa przy którym moi....ekm poddani/służący/niewolnicy czyli Koścista i Sklerotyk, spędzają … Czytaj dalej Opowieść Czesława o tym jak się z nami mieszka.

Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Taaa no to się było w Polsce i to aż dwa razy! A co będę sobie żałować! Jak zwykle, bo ja mam niesamowite szczęście do opóźnionych lotów przyleciałam do Polski z godzinnym poślizgiem. Przyleciałam i jak zwykle musiałam swoje odstać na zimnym parkingu ponieważ mój brat za szybko zadzwonił, że już mam wychodzić na zewnątrz. … Czytaj dalej Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Czesiek i goście czyli nie lubimy wrednych bachorów.

Wiecie, że Czesiek jest już z nami prawie dwa lata? Pamiętacie jak Wam opowiadałam o jego początkach w naszym domu? Jak bał się na początku odgłosu otwieranych drzwi i uciekał w najdalszy kąt przed każdym gościem, który zawitał w nasze progi? Sporo czasu minęło od tego czasu i wiele zmian zaszło w zachowaniu Czesława tutaj o … Czytaj dalej Czesiek i goście czyli nie lubimy wrednych bachorów.