O powrocie do sypialni – opowieść Czesława.

Miauu! To się wydarzyło sporo rzeczy od mojego ostatniego posta. Jak wiecie zostałem wykopany z mojej sypialni i zrobiła to moja ukochana Koścista! Miauu jak ja się upokorzyłem miaucząc pod drzwiami żeby mnie wpuściła. A ta nic! Próbowałem prośbami i groźbami i nic. Jak starymi chrupkami o ścianę. Musiałem biedny spać na fotelu w salonie … Czytaj dalej O powrocie do sypialni – opowieść Czesława.

Jak to Wyjcowy Zasraniec z nami zamieszkał – opowieść Czesława.

To ja Czesław Wspaniały pierwszy wiedziałem o tym, że coś się zalęgło w brzuchu Kościstej. Tak wiem, już o tym wspominałem ale nie zawadzi przypomnieć co nie? No ale o tym, że wiedziałem, że to coś wylezie szybciej z brzucha Kościstej to już chyba nie wspominałem? Któregoś wieczoru jak zwykle położyliśmy się z Kościstą spać. To … Czytaj dalej Jak to Wyjcowy Zasraniec z nami zamieszkał – opowieść Czesława.

Lutowe migawki czyli co się dosłownie urodziło w lutym.

Ależ ten luty szybko przeminął, a tyle miałam planów.... Na luty przypadł dziewiąty miesiąc mojej ciąży. Przez całą praktycznie ciążę fizycznie czułam się fantastycznie i założyłam, że w tym ostatnim będzie podobnie. Niestety wyszło trochę inaczej. W planach miałam zwiedzenie dwóch muzeów i dwóch galerii. Koniec końców nie zwiedziłam nic. Wielki brzuch, ciągłe bieganie do … Czytaj dalej Lutowe migawki czyli co się dosłownie urodziło w lutym.

Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Nie wiem jak Wam ale mi styczeń zawsze szybko mija. Najpierw jest odliczanie do urodzin, a od urodzin już blisko do lutego. W tym roku styczeń tak samo minął bardzo szybko, a to goście, a jak goście to wypady do muzeów. Do tego wizyty u położnej i w szpitalu.... Wybierając zdjęcia do postu stwierdziłam, że … Czytaj dalej Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Grudniowe migawki czyli o bekowych sesjach ciążowych.

Już wcześniej wspomniałam, że nie będę robić rocznego podsumowania bo po pierwsze za dużo by tego było, a po drugie to dla mnie takie posty pt. "zapchaj dupę". Grudzień bardzo szybko przeleciał pomimo tego, że nie było już żadnych wyjazdów. Tradycyjnie nie obchodziliśmy świąt. Nie ulegliśmy też presji obowiązkowej imprezy w Sylwestra. Grudzień to miesiąc … Czytaj dalej Grudniowe migawki czyli o bekowych sesjach ciążowych.

Ósme urodziny Czesława.

Taaa no to stuknął mi ósmy rok życia. Podobno to najlepszy czas dla kota. Ach gdybym miał moje klejnoty to bym teraz poszalał z kociczkami. A tak mogę sobie tylko popatrzeć przez okno jak prawdziwe kocury szarogęszą się pod moimi oknami. Wiedziałem, że Koścista ze Sklerotykiem planują dla mnie jakiś fest. Koścista od rana biegała … Czytaj dalej Ósme urodziny Czesława.

Migawki listopadowe czyli o tym jak zostałam najgroźniejszą blogerką w Szwecji.

No to mamy kolejny miesiąc za sobą. Listopad minął mi wyjątkowo ekspresowo. W listopadzie ostatni raz w tym roku odwiedziłam Polskę. Pobyt w Polsce minął pod hasłem zakupy. Dziadek Bigosław uparł się, że wyprawka dla wyjca to jego zadanie - no i tak przez kilka dni obskakiwaliśmy centra handlowe i stronę znanego serwisu aukcyjnego. Nawet … Czytaj dalej Migawki listopadowe czyli o tym jak zostałam najgroźniejszą blogerką w Szwecji.

Czesiek i niańki.

Miauuuu! Tęskniliście? Koścista pojechała do Polski to w końcu mogę spokojnie posiedzieć w swoim fotelu i skorzystać z mojego komputerka. A mam Wam sporo do opowiedzenia. Tak tak ostatnimi czasy poznałem masę ludzi. Przez te wszystkie wyjazdy Kościstej i Sklerotyka zyskałem nowe niańki. Niestety Wiking u którego czułem się bardzo dobrze zrezygnował z funkcji mojej … Czytaj dalej Czesiek i niańki.

Czesiek znawca ciąży.

Tak więc muszę się w końcu odnieść do pewnej, zaistniałej sytuacji. Taa to ja pierwszy wiedziałem, że w brzuchu Kościstej coś zamieszkało. Nie powiem, trochę mnie to zaniepokoiło. Koścista ogląda takie filmy ze stworami wychodzącymi z brzuchów to to może to? A z takim stworem to nawet ja nie wygram! Próbowałem więc dowiedzieć się co to … Czytaj dalej Czesiek znawca ciąży.

Czesiek w tęsknocie.

Podobno my, koty nie tęsknimy i mamy wszystko - za przeproszeniem w dupie. Nie wiem jak inne koty ale ja, Czesław Wspaniały tak nie mam. No i znowu muszę się Wam pożalić. Co za koci los - tylko biadolę i biadolę - jeszcze ktoś pomyśli, że ja jakiś marudny jestem. Koścista coś tam pomrukuje, że … Czytaj dalej Czesiek w tęsknocie.