Macierzyństwo jest przereklamowane czyli o wciskaniu dobrych rad.

Macierzyństwo.....już dawno wiedziałam o tym, że ma swoje plusy i minusy. Za miesiąc z kawałkiem minie rok od urodzin Frejki. W moim życiu za sprawą tego małego łobuziaczka wiele się zmieniło. Zmieniło się moje spojrzenie na świat i pewne sprawy. Szczerze? Prawdą jest to, że jak nie masz dziecka to za Chiny Ludowe nie zrozumiesz pewnych … Czytaj dalej Macierzyństwo jest przereklamowane czyli o wciskaniu dobrych rad.

Druga wycieczka po Rumunii czyli o podróży z alkoholikiem.

Nie wiem dlaczego wykupiliśmy tę wycieczkę - chyba dlatego żeby spędzić siedem dni z naszym zaprzyjaźnionym przewodnikiem. Kupiliśmy wycieczkę i dwa tygodnie przed wyjazdem okazało się, że z powodu cięć biura podróży nasz ukochany przewodnik zmienił wycieczkę. Taaa bo biuro stwierdziło, że nie potrzebujemy przewodnika na czas pobytu w kurorcie wypoczynkowym a po pobliskim mieście … Czytaj dalej Druga wycieczka po Rumunii czyli o podróży z alkoholikiem.

Wycieczka do Izraela i Jordanii cz. III

O wycieczce do Izralea pisałam już w postach zajrzyj tutaj do części pierwszej i zajrzyj tutaj do części drugiej . Większość wycieczki stanowił ku naszemu ubolewaniu Izrael - tzn. wszystko byłoby fajnie gdyby odpuścili kilka kościołów a zamiast tego dali twierdze krzyżowców. Na Jordanię mieliśmy przeznaczone dwa dni czyli tyle co nic. Zaraz przed granicą dowiedzieliśmy się, że … Czytaj dalej Wycieczka do Izraela i Jordanii cz. III

10 rzeczy które mnie wkurzają w Gdańsku (Polsce).

Mieszkam już kilka lat za granicą i przyznaję, że pewne sprawy w Polsce zaczynają być mi odległe. Tak odległe, że nie będę już głosować w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Ale.....wciąż bardzo mocno identyfikuję się z tzw. małą ojczyzną. W Gdańsku bywam często. Ślędzę w internecie wiadomości dotyczące mojego miasta. Mogę powiedzieć, że nawet teraz jestem … Czytaj dalej 10 rzeczy które mnie wkurzają w Gdańsku (Polsce).

10 rzeczy które wkurzają mnie podczas lotu.

Jestem osobą, która nie problemu z lataniem samolotem, a nawet mogę powiedzieć że lubię latać. Za to nie lubię nerwówki towarzyszącej wejściu do samolotu. Tego wyścigu szczurów i ślimaków i całego mnóstwa rzeczy które mnie wkurzają przed, w trakcie i na koniec lotu.  Zacznijmy od początku czyli od wejścia na pokład. Ja z reguły funduję … Czytaj dalej 10 rzeczy które wkurzają mnie podczas lotu.

O tym jak się wyniosłam z pewnego klubu czyli coś o poprawności politycznej.

Wszyscy (no prawie wszyscy) robią jakieś podsumowania roczne - szczególnie jest to popularne wśród blogerek. Ja nie zamierzam sobie wypruwać publicznie flaków z powodu tego czego nie zrobiłam w tym roku. Zresztą po co mi to? Wszędzie człowieka z czegoś rozliczają: w urzędach, pracy, szkole, na studiach to po kiego diabła jeszcze siebie samego rozliczać? … Czytaj dalej O tym jak się wyniosłam z pewnego klubu czyli coś o poprawności politycznej.

Wyprawa do Izraela i Jordanii cz. II.

Zanim wyruszyliśmy na dalszy podbój Izraela zwiedziliśmy jeszcze dwa miejsca w Jerozolimie. Wyruszyliśmy o barbarzyńskiej porze czyli o 8 rano. Było to podyktowane m.in. tym, że tego dnia zwiedzaliśmy Wzgórze Świątynne należące do muzułmanów. Aby wejść na teren wzgórza trzeba swoje odstać w całkiem długiej kolejce. Do tego wyznaczone są godziny w których można zwiedzić to miejsce. … Czytaj dalej Wyprawa do Izraela i Jordanii cz. II.

Wyprawa do Izraela i Jordanii cz.I.

Już wracając z Grecji obmyślałam plan dokąd pojedziemy na kolejną wycieczkę. Odkąd obejrzałam Indiana Jones pragnęłam zobaczyć legendarną Petrę - tak więc padło na Jordanię. Niestety w ofercie biura wycieczki nie było samej Jordanii tak więc przy okazji mieliśmy zwiedzić Izrael. Niestety, ponieważ Izrael można spokojnie zwiedzić na własną rękę. Niestety bo to nie była … Czytaj dalej Wyprawa do Izraela i Jordanii cz.I.

Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

Jadąc przez Serbię w kierunku granicy z Węgrami nasza pilotka nagle oznajmiła, że możemy za niewielką opłatą dodatkowo zaliczyć nocne zwiedzanie Budapesztu. Większość autobusu zaakceptowała ten pomysł - i tak mieliśmy spory zapas czasu, ponieważ do Polski mieliśmy dojechać rano. Tak sobie myślę że to był kolejny, lewy interesik cwanej pilotki. Z Belgradu mogliśmy wyjechać … Czytaj dalej Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

Coś o obcierających się dziuniach czyli wyprawa do Grecji.

Jak pamiętacie z mojej opowieści o wycieczce na Bałkany - że wróciłam z niej tak zadowolona, że kilka miesięcy później zaklepałam dwie kolejne wycieczki. Jedną była Rumunia z Mołdawią i Ukrainą, a Grecja z Belgradem. Przy Grecji wahałam się czy nie pojechać lepiej na Krym - nie wiem coś mnie tam ciągnęło i szkoda, że … Czytaj dalej Coś o obcierających się dziuniach czyli wyprawa do Grecji.