Drotningholm – o duchach w pałacu królewskim.

Ostatnim (tzn. na pewno są jeszcze jakieś ale ja o nich nic nie wiem) nawiedzonym miejscem na Ekerö jest Drottningholm. O Drottningholm pisałam już kilka razy. O samym pałacu i i otaczającym go parku możecie przeczytać w poście: zajrzyj tutaj  i o osobie dla której ten pałac został wybudowany: zajrzyj tutaj. Z innej beczki czyli o … Czytaj dalej Drotningholm – o duchach w pałacu królewskim.

Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

To kolejny miesiąc za nami. Melduję, że u nas wszystko dobrze. Dzidziunia chowa się zdrowo. Coraz bardziej obawiamy się, że z takim apetytem puści nas z torbami bo taki z niej pożeracz mleka. Do tego ekspresowo wyrasta z ubranek bo rośnie w oczach. Dzięki temu, że w Sztokholmie cały praktycznie maj trwało lato pakowaliśmy Dzidziunię … Czytaj dalej Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

Bank w Szwecji czyli o przewadze Polski nad Szwecją.

Bank w Polsce to kolejna rzecz którą człowiek docenia na obczyźnie. Po pierwsze w Polsce mamy banków od koloru do wyboru. Naliczyłam ich kilkadziesiąt. W Szwecji niby jest ich kilkanaście ale wiele z nich funkcjonuje wyłącznie w sieci. W większości mile widziany jest wyłącznie kontakt telefoniczny. Nawet jeżeli wybieramy się do filii to najlepiej gdybyśmy … Czytaj dalej Bank w Szwecji czyli o przewadze Polski nad Szwecją.

Muzeum morskie w Sztokholmie.

Narodowe Muzeum Morskie znajduje się w tzw. Parku Muzealnym. Tutaj znajdują się opisane już wcześniej przeze mnie Muzeum Techniki zajrzyj tutaj , Muzeum Etnografii zajrzyj tutaj i Muzeum Policji zajrzyj tutaj.    Muzeum zostało otwarte w maju 1938 roku w budynku zaprojektowanym przez Ragnara Östberg.  Muzeum ma w swoich zbiorach około 100 tysięcy eksponatów - w tym ponad 1500 modeli … Czytaj dalej Muzeum morskie w Sztokholmie.

Nawiedzony kościół – Munsö.

W północnej części wyspy Ekerö znajduje się wioska o nazwie Munsö. Właściwie to północna część wyspy Ekerö nosi nazwę Munsö. W Munsö które jest główną wioską północnej części Ekerö znajduje się osobliwy kościółek. Kościółek osobliwy jest pod wieloma względami. Pierwszy z nich rzuca się od razu w oczy. To architektura tego obiektu. Tego typu kościołów w Szwecji jest … Czytaj dalej Nawiedzony kościół – Munsö.

Muzeum Poczty w Sztokholmie.

Na Starym Mieście w Sztokholmie w jednej z bocznych i mniej uczęszczanych uliczek ukryte jest Muzeum Poczty. To niewielkie muzeum poświęcone jest szwedzkiej poczcie. W budynku w którym znajduje się muzeum (budynek był przebudowany w XIX wieku) początkowo znajdował się urząd pocztowy. Był to jedyny urząd pocztowy w Sztokholmie. W 1906 roku otwarto w nim … Czytaj dalej Muzeum Poczty w Sztokholmie.

Fantans hög – o tajemniczym grobie na wyspie Ekerö.

Niedaleko Sztokholmu na wielkim jeziorze Mälaren położona jest olbrzymia wyspa Ekerö (jest to jedna z komun w obrębie Sztokholmu). Zaraz przy Ekerö znajduje się wyspa Björkö na której jest słynna osada wikingów - Birka. Ekerö może nie jest tak znana jak Björkö ale to nie znaczy, że nic na niej nie ma. Dla mnie - wielbicielki nawiedzonych miejsc jest … Czytaj dalej Fantans hög – o tajemniczym grobie na wyspie Ekerö.

Migawki wrześniowe czyli o drących japę gówniarzach.

Coś ten wrzesień był strasznie deszczowy w tym roku - w każdym razie w Sztokholmie. To mój pierwszy tak brzydki wrzesień w tym mieście. Irytująca sprawa, zwłaszcza jeżeli ma się mieć przez tydzień gościa z Polski. A tak się złożyło, że znowu do nas przyjechał mój Tato. A gość z Polski równa się łażenie po … Czytaj dalej Migawki wrześniowe czyli o drących japę gówniarzach.

Rzym praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Rzym - Wieczne Miasto taa mogłoby się wydawać, że to miasto wiecznego chaosu. Rzym posiada dwa lotniska - Ciampino i Fiumicino. My akurat korzystaliśmy z tego mniejszego czyli Ciampino. Lotnisko jest niewielkie, ale dzięki temu nie ma na nim gigantycznych kolejek do nadania bagażu, czy przy kontroli bezpieczeństwa. Wszystko przebiega szybko i sprawnie. Niestety ma też … Czytaj dalej Rzym praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Marokańskie smaki czyli o magicznej kuchni Maghrebu.

Od razu uprzedzam, że nie jestem znawcą kuchni marokańskiej - niestety przez tydzień nie spróbowałam wszystkich specjałów tej bardzo jakby nie  było przepysznej kuchni. Jadąc do Maroko nastawiałam się na naprawdę dobre jedzenie...i nie myliłam się. Przyznam się, że pod koniec wyjazdu tęskniłam już za swojskim kartoflem ze śledziem (tak po kaszubsku), ale kuchnia marokańska … Czytaj dalej Marokańskie smaki czyli o magicznej kuchni Maghrebu.