Drotningholm – o duchach w pałacu królewskim.

Ostatnim (tzn. na pewno są jeszcze jakieś ale ja o nich nic nie wiem) nawiedzonym miejscem na Ekerö jest Drottningholm. O Drottningholm pisałam już kilka razy. O samym pałacu i i otaczającym go parku możecie przeczytać w poście: zajrzyj tutaj  i o osobie dla której ten pałac został wybudowany: zajrzyj tutaj. Z innej beczki czyli o … Czytaj dalej Drotningholm – o duchach w pałacu królewskim.

Jak Polska sponsoruje (polskie) skrobanki w Szwecji.

Na wstępie - zanim ktoś mi przypnie łatkę chciałabym podkreślić, że uważam że kobieta powinna decydować o swoim ciele, a nie stare dziady w rządu. Nie podoba mi się to co w tej chwili próbuje przeforsować się w Polsce. Nie podoba mi się zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci, które nie mają szans na przeżycie. Jednocześnie … Czytaj dalej Jak Polska sponsoruje (polskie) skrobanki w Szwecji.

Jak szwedzkim feministkom pada na mózg czyli coś o Midsommar.

O szwedzkich feministkach planuję coś napisać już od dłuższego czasu ale...właśnie minęło najbardziej chyba hucznie obchodzone święto w Szwecji czyli Midsommar, a co za tym idzie jedna z bardziej debilnych rzeczy jaką wymysliły szwedzkie feministki. Midsommar to tak w skrócie tańce wokół specjalnego słupa, który niby symbolizuje fallusa - o midsommar już pisałam i możecie … Czytaj dalej Jak szwedzkim feministkom pada na mózg czyli coś o Midsommar.

Wizyta pielęgniarki po urodzeniu dziecka w Szwecji.

Jeszcze zanim urodziłam Dzidziunię moja położna zapytała nas czy już wybraliśmy przychodnię dla dzieci. Aż do końca ciąży pytała nas o tę przychodnię - jakby chciała się upewnić, że na pewno dziecko będzie zapisane do przychodni. Wybraliśmy przychodnię do której sami chodzimy. Jest niedaleko położona i jeżeli chodzi o lekarza pierwszego kontaktu to mamy naprawdę … Czytaj dalej Wizyta pielęgniarki po urodzeniu dziecka w Szwecji.

Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

To kolejny miesiąc za nami. Melduję, że u nas wszystko dobrze. Dzidziunia chowa się zdrowo. Coraz bardziej obawiamy się, że z takim apetytem puści nas z torbami bo taki z niej pożeracz mleka. Do tego ekspresowo wyrasta z ubranek bo rośnie w oczach. Dzięki temu, że w Sztokholmie cały praktycznie maj trwało lato pakowaliśmy Dzidziunię … Czytaj dalej Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

Bank w Szwecji czyli o przewadze Polski nad Szwecją.

Bank w Polsce to kolejna rzecz którą człowiek docenia na obczyźnie. Po pierwsze w Polsce mamy banków od koloru do wyboru. Naliczyłam ich kilkadziesiąt. W Szwecji niby jest ich kilkanaście ale wiele z nich funkcjonuje wyłącznie w sieci. W większości mile widziany jest wyłącznie kontakt telefoniczny. Nawet jeżeli wybieramy się do filii to najlepiej gdybyśmy … Czytaj dalej Bank w Szwecji czyli o przewadze Polski nad Szwecją.

Po porodzie w Szwecji – wizyta w przychodni przyszpitalnej.

Podczas pobytu w szpitalu zostałam umówiona na wizytę w przyszpitalnym centrum karmienia dziecka. W przychodni wylądowaliśmy dwa dni po wyjściu ze szpitala. Oprócz spotkania z pielęgniarką zbadano Małej słuch. Z tego co czytałam to w Polsce to badanie wygląda podobnie. U pielęgniarki oprócz ważenia i mierzenia Małej mieliśmy rozmowę na temat karmienia piersią. Szczerze mówiąc byłam już … Czytaj dalej Po porodzie w Szwecji – wizyta w przychodni przyszpitalnej.

Kwietniowe migawki czyli zaczyna się kręcić.

I kolejny miesiąc za nami. Kwiecień to oczywiście ciąg dalszy historii pt. "Dzidziunia". Mała Bździągwa jest coraz bardziej aktywna i kumata. Skończyły się również kolki (wystarczyło przestać karmić cyckiem) i normuje się sytuacja z ulewaniem. Za to coraz więcej je, chichra się i strzela fochy. Cóż "jaka mać taka nać". Pierwsza połowa kwietnia minęła nam … Czytaj dalej Kwietniowe migawki czyli zaczyna się kręcić.

O dziadku z Somalii czyli jak ze Szwecji wypływają pieniądze.

Jakiś czas temu w Szwecji wybuchł skandal związany z książeczkami dla dzieci. Pisałam o tym w poście zajrzyj tutaj . Przypomnę z grubsza, że chodziło o to, że książeczki propagują poligamię i zakrywanie się od stóp do głów. Jestem z natury dociekliwą i upartą osobą więc postanowiłam sama się przekonać o co chodzi z tymi książeczkami. … Czytaj dalej O dziadku z Somalii czyli jak ze Szwecji wypływają pieniądze.

Poród w Szwecji czyli o akcji rodem z amerykańskiego filmu.

"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach..." ten cytat idealnie pasuje do moich porodowych planów. W końcu u mnie zawsze musi się coś dziać. Ci co przeczytali mój post o prowadzeniu ciąży zajrzyj tutaj  wiedzą, że na początku marca miałam ustalony termin cesarki. Szesnastego lutego postanowiliśmy z Panem B. zrobić sobie wieczór filmowy. Akurat … Czytaj dalej Poród w Szwecji czyli o akcji rodem z amerykańskiego filmu.