Akcja z zieloną siateczką.

Znacie to powiedzenie "złośliwość martwych rzeczy"? Nie wiem o co chodzi, ale czasami są rzeczy, które z gruntu są pechowe. Od momentu zakupu ewidentnie dają znać, że nie chcą być w naszych rękach. Psują się, prują, a w ekstremalnych sytuacjach gubią. Pamiętacie moją historię z zieloną siateczką w lumpie? Tak, tę którą nieświadomie położyłam w … Czytaj dalej Akcja z zieloną siateczką.

Rzym praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Rzym - Wieczne Miasto taa mogłoby się wydawać, że to miasto wiecznego chaosu. Rzym posiada dwa lotniska - Ciampino i Fiumicino. My akurat korzystaliśmy z tego mniejszego czyli Ciampino. Lotnisko jest niewielkie, ale dzięki temu nie ma na nim gigantycznych kolejek do nadania bagażu, czy przy kontroli bezpieczeństwa. Wszystko przebiega szybko i sprawnie. Niestety ma też … Czytaj dalej Rzym praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Czerwcowe podsumowanie.

Czerwiec był dla nas bardzo intensywnym miesiącem. Miesiąc temu pochwaliłam się wyjazdem do Bośni. Było super! Wróciłam z rekordową ilością zdjęć. Niesamowity kraj z boskim jedzeniem i cudnymi miejscami. Nie obyło się oczywiście bez moich "akcji zrobienia z siebie idiotki", ale o tym za jakiś czas. Czerwiec obfitował w kontakty ze szwedzką służbą zdrowia - … Czytaj dalej Czerwcowe podsumowanie.

Majowe spotkania i nie tylko.

Maj właściwie rozpoczął się powrotem z Belgradu o którym już wkrótce będzie pierwszy post. Zaraz po Belgradzie zaczęłam się szykować do wyjazdu do Polski. Wyjazd prawie spontaniczny. Dwa miesiące wcześniej jeden kolega z mojej klasy zapodał temat spotkania klasowego. W tym roku minęło.....dwadzieścia lat od naszej matury i dziesięć od ostatniego spotkania. Takiej okazji nie … Czytaj dalej Majowe spotkania i nie tylko.

Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.

Czy Wy też przed każdą wyprawą sprawdzacie w necie i przewodnikach informacje na temat kraju do którego się wybieracie? Ja bardzo lubię czytać o praktycznych stronach zwiedzania i niestety często i gęsto brakuje mi stron czy blogów o takiej, praktycznej stronie zwiedzania. O tym co można zobaczyć/zwiedzić jest informacji od cholery i ciut ciut, ale … Czytaj dalej Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.

Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Taaa no to się było w Polsce i to aż dwa razy! A co będę sobie żałować! Jak zwykle, bo ja mam niesamowite szczęście do opóźnionych lotów przyleciałam do Polski z godzinnym poślizgiem. Przyleciałam i jak zwykle musiałam swoje odstać na zimnym parkingu ponieważ mój brat za szybko zadzwonił, że już mam wychodzić na zewnątrz. … Czytaj dalej Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Loppisy czyli szwedzkie targowiska rozmaitości.

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o szwedzkich lumpeksach (tutaj możesz o tym przeczytać). Tych lumpeksów, jak wspominałam jest całe mnóstwo ale obok lumpeksów działają również loppisy. Co to takiego te loppisy? Loppis to inaczej pchli targ 🙂 I Szwedzi je uwielbiają 🙂 Loppisy można podzielić na kilka rodzajów. Loppisy na wolnym powietrzu. To coś takiego jak … Czytaj dalej Loppisy czyli szwedzkie targowiska rozmaitości.

O przezroczystych ciuchach czyli jak (nie) potrafi się ubrać nauczycielka.

Czy w swoim "życiowym doświadczeniu" macie coś takiego jak wtopa z ciuchami? Kilka tygodni temu  szykowałam się do wyjazdu do Barcelony. Na wyprzedaży w jednym ze sklepów upolowałam fantastyczną sukienkę. Letnia sukienka na ramiączkach i aż do samych kostek. Marzyłam o takiej, ale zawsze wydawało mi się, że przy moim wzroście będę w takiej sukience wyglądać jak tyka.Sukienka … Czytaj dalej O przezroczystych ciuchach czyli jak (nie) potrafi się ubrać nauczycielka.

Lumpeksy czyli jak Czesław odkrył w sobie pasję stylisty ubrań do zdjęć.

Second hand, zachodnia odzież używana, szmateksy, ciucholandy, Tani Armani i lumpeksy - czyli odzież z drugiej ręki, ale nie zawsze używana. Nazw na second handy mamy w polskim języku sporo 🙂 Osobiście znam osoby, które brzydzą się tymi sklepami ale znam też takie, które je kochają. Są  i takie, które nie przyznają się do tego, że coś … Czytaj dalej Lumpeksy czyli jak Czesław odkrył w sobie pasję stylisty ubrań do zdjęć.

Wakacje w Polsce czyli zakupy, wiśnie, gwiazdowate modelki i małe rozczarowania.

Tak wiem, jestem świnia, że nic nie powiedziałam, że będę, jestem, byłam w Trójmieście. Wyjazd do Gdańska wypadł całkiem spontanicznie. Nie planowałam wakacji w Polsce. Lato w Szwecji jest całkiem przyjemne i nie trzeba uciekać do ciepłych krajów - tym bardziej, że pogoda w Trójmieście naprawdę mocno nie odbiega od tej która jest w Sztokholmie. … Czytaj dalej Wakacje w Polsce czyli zakupy, wiśnie, gwiazdowate modelki i małe rozczarowania.