Słowenia czyli coś o napalonej 16-latce.

Słowenia....jak teraz sobie pomyślę o tym, że ludzie chwalą się po tego typu wycieczce, że zwiedzili jakieś państwo to chce mi się śmiać. Do Słowenii wjechaliśmy późnym popołudniem. Tego samego dnia zwiedzaliśmy przecież jeszcze Rovinj w Chorwacji. Powiem szczerze, że trochę mnie to zezłościło. Fakt, że Piran nie powala wielkością, ale przyjeżdżając wczesnym wieczorem można … Continue reading Słowenia czyli coś o napalonej 16-latce.

Majowe spotkania i nie tylko.

Maj właściwie rozpoczął się powrotem z Belgradu o którym już wkrótce będzie pierwszy post. Zaraz po Belgradzie zaczęłam się szykować do wyjazdu do Polski. Wyjazd prawie spontaniczny. Dwa miesiące wcześniej jeden kolega z mojej klasy zapodał temat spotkania klasowego. W tym roku minęło.....dwadzieścia lat od naszej matury i dziesięć od ostatniego spotkania. Takiej okazji nie … Continue reading Majowe spotkania i nie tylko.

Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Tak naprawdę swoją przygodę z Rumunią miałam zacząć od innego regionu tego przepięknego państwa. Wyszło jak zwykle w moim przypadku czyli na opak. Zaczęłam nie tak jak planowałam czyli od południa, ale od północy i to takiej mocno okrojonej. Niestety patrząc teraz z perspektywy podróżnika na własną rękę mogę powiedzieć, że na wycieczce zorganizowanej widzi … Continue reading Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Dlaczego Europejki/Amerykanki uważane są za szony* – czyli coś ubieraniu się w krajach Islamu.

Ostry tytuł, co?  I założę się, że teraz wiele/wielu z Was zgrzyta zębami - jak ja tak mogłam napisać?  Ano mogłam 🙂 Jak już wiecie z wpisu o smakach Magrebu - tutaj zajrzyj , pod koniec marca byliśmy w Maroko. To była nasza druga wyprawa do kraju w którym panują inne zasady. Powiem szczerze, że obawiałam się … Continue reading Dlaczego Europejki/Amerykanki uważane są za szony* – czyli coś ubieraniu się w krajach Islamu.

Muskö czyli o największej, wykutej w skale bazie marynarki wojennej i niesamowitym tunelu.

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o szwedzkim systemie schronów przeciwatomowych i syrenie, która wyje w każdy, pierwszy poniedziałek miesiąca - pozostałości po zimnej wojnie ( jak macie ochotę to możecie sobie przypomnieć: zajrzyj tutaj ).  Z zimną wojną związana jest ròwnież baza wojskowa/marynarki, która znajduje się całkiem niedaleko Sztokholmu na wyspie Muskö. Na tej wyspie znajdują się również … Continue reading Muskö czyli o największej, wykutej w skale bazie marynarki wojennej i niesamowitym tunelu.

Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

Wiecie co sobie uzmysłowiłam po przeprowadzce do Sztokholmu? Zdałam sobie nagle sprawę, że ja jeszcze nie widziałam całego Gdańska - pomimo tego, że mieszkałam w nim ponad 30 lat....i nie zaliczyłam wszystkich muzeów. Ale wstyd! Tak wstyd - kiedyś nawet mi przycięła moja eks szefowa, że my mieszkający w dużych miastach nie doceniamy tego, że … Continue reading Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

Muzeum tańca w Sztokholmie czyli Szwedzi zaczynają wstydzić się nagości.

Do muzeum tańca chciałam zajrzeć już od dawna. Nigdy nie słyszałam o takim miejscu i w Polsce chyba raczej takiego nie ma. Dlatego też w wyobraźni stworzyłam sobie wizualizację tego miejsca i nastawiłam się na coś niesamowitego. Wyszło jak zwykle kiedy nastawiam się na wielkie och i ach.... Zanim zacznę narzekać muszę tradycyjnie rzucić garść informacji skąd … Continue reading Muzeum tańca w Sztokholmie czyli Szwedzi zaczynają wstydzić się nagości.

Ciąg dalszy rumuńskiej wyprawy czyli Dziadek/Wywrotowiec robi akcję w mołdawskiej winiarni.

Granicę z Mołdawią przekroczyliśmy w miarę szybko. Pilotka uprzedzała nas, że może być różnie. Możemy stać kilka godzin albo kilkanaście minut. Udało się - nikt się do niczego nie przyczepił i przejechaliśmy granicę praktycznie w tempie ekspresowym. Do stolicy Mołdawii czyli Kiszyniowa dotarliśmy późnym wieczorem. Spaliśmy w hotelu naprawdę całkiem całkiem tylko jak zwykle gdzieś … Continue reading Ciąg dalszy rumuńskiej wyprawy czyli Dziadek/Wywrotowiec robi akcję w mołdawskiej winiarni.

Pierwsza wyprawa do Rumunii czyli szalone dziadki i pseudo inteligenci rodem z Łodzi.

Wycieczka Rumunia-Mołdawia-Ukraina była dla nas wyjątkową wycieczką, ponieważ była to nasza pierwsza, wspólna wycieczka. Poznaliśmy się chwilę wcześniej i od razu rzucaliśmy się na głęboką wodę. Taaa bardzo głęboką, ponieważ zorganizowana wycieczka, podczas której jedziesz dzień i noc bez odpoczynku ciasnym autobusem, to hardcore numer jeden w którym wyjdzie wszystko. To jak ktoś śpi, chrapie, sapie, … Continue reading Pierwsza wyprawa do Rumunii czyli szalone dziadki i pseudo inteligenci rodem z Łodzi.

Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.

Czy Wy też przed każdą wyprawą sprawdzacie w necie i przewodnikach informacje na temat kraju do którego się wybieracie? Ja bardzo lubię czytać o praktycznych stronach zwiedzania i niestety często i gęsto brakuje mi stron czy blogów o takiej, praktycznej stronie zwiedzania. O tym co można zobaczyć/zwiedzić jest informacji od cholery i ciut ciut, ale … Continue reading Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.