Słowenia czyli coś o napalonej 16-latce.

Słowenia....jak teraz sobie pomyślę o tym, że ludzie chwalą się po tego typu wycieczce, że zwiedzili jakieś państwo to chce mi się śmiać. Do Słowenii wjechaliśmy późnym popołudniem. Tego samego dnia zwiedzaliśmy przecież jeszcze Rovinj w Chorwacji. Powiem szczerze, że trochę mnie to zezłościło. Fakt, że Piran nie powala wielkością, ale przyjeżdżając wczesnym wieczorem można … Continue reading Słowenia czyli coś o napalonej 16-latce.

Chorwacja czyli jak mi przytarto nosa w Dubrowniku.

Do Chorwacji wjechaliśmy wczesnym wieczorem. Jak zwykle nocowaliśmy w hotelu na jakieś pipidówce. Już na dzień dobry zaistniała sytuacja, która nie wszystkim z mojej wycieczki się spodobała. Chorwaci oświadczyli nam, że mamy zapamiętać swoje miejsca, ponieważ na śniadaniu mamy usiąść na tym samym miejscu. Nie wiem o co chodziło - może o to żeby mieć … Continue reading Chorwacja czyli jak mi przytarto nosa w Dubrowniku.

Majowe spotkania i nie tylko.

Maj właściwie rozpoczął się powrotem z Belgradu o którym już wkrótce będzie pierwszy post. Zaraz po Belgradzie zaczęłam się szykować do wyjazdu do Polski. Wyjazd prawie spontaniczny. Dwa miesiące wcześniej jeden kolega z mojej klasy zapodał temat spotkania klasowego. W tym roku minęło.....dwadzieścia lat od naszej matury i dziesięć od ostatniego spotkania. Takiej okazji nie … Continue reading Majowe spotkania i nie tylko.

Czarnogóra czyli o romansach pilota i akcji z niepełnosprawną.

Granicę z Czarnogórą przekroczyliśmy w tempie ekspresowym - prawie....Jak zwykle pilot zebrał nasze paszporty i powędrował do budki granicznika. Wrócił po chwili i wskazując na mnie palcem powiedział, że mam iść do budki po swój paszport. Totalnie mnie tym zaskoczył. Jak się potem okazało zrobił mi kretyński kawał. Pewnie dlatego, ponieważ nie kręciłam się wokół … Continue reading Czarnogóra czyli o romansach pilota i akcji z niepełnosprawną.

Wyprawa na Bałkany cz. III czyli w Albanii uważaj na torebki.

Albania bolała od początku. Bolała jak cholera ponieważ w związku z tym, że w Albanii nie mieliśmy noclegu musieliśmy ją przejechać (i zwiedzić) w ciągu jednego dnia. I jeszcze dojechać do hotelu w Czarnogórze na kolację! Tak więc pobudka była o 4 nad ranem - śniadanie na wynos i szybkie pakowanie się do autokaru. Fajny … Continue reading Wyprawa na Bałkany cz. III czyli w Albanii uważaj na torebki.

Jak zostaliśmy świadkami morderstwa czyli wyprawa na Bałkany część II.

Z Leskovac wyjechaliśmy wcześnie rano - (post o pierwszym etapie wycieczki znajdziecie: tutaj ). Wjeżdżaliśmy już na trasę prowadzącą ku granicy z Macedonią gdy nagle na cały autokar rozległ się wrzask. Mama dwóch córek zaczęła biadolić, że zapomniała swojego pierścionka, który prawdopodobnie został na umywalce w pokoju hotelowym (łazience). Pierścionek był zaręczynowy z brylantem i takie tam. … Continue reading Jak zostaliśmy świadkami morderstwa czyli wyprawa na Bałkany część II.

Wyprawa na Bałkany czyli czy singielka może sama jechać na wycieczkę cz.I.

Właśnie na fali medialnej popularności płynie historia Magdaleny - turystki z Egiptu. Nie wiem jak Wy, ale ja już boję się otworzyć lodówkę żeby mi jakaś rewelacja na temat Magdy z niej nie wyskoczyła. Tak nawiasem to co chwila jest jakaś Magda na topie - jak sama nie zginie to kogoś zamorduje. Jakiś czas temu … Continue reading Wyprawa na Bałkany czyli czy singielka może sama jechać na wycieczkę cz.I.