Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

Wiecie co sobie uzmysłowiłam po przeprowadzce do Sztokholmu? Zdałam sobie nagle sprawę, że ja jeszcze nie widziałam całego Gdańska - pomimo tego, że mieszkałam w nim ponad 30 lat....i nie zaliczyłam wszystkich muzeów. Ale wstyd! Tak wstyd - kiedyś nawet mi przycięła moja eks szefowa, że my mieszkający w dużych miastach nie doceniamy tego, że … Czytaj dalej Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

W Urzędzie Miejskim – czyli o tym jak mnie wkurzyły urzędniczki.

W grudniu do Polski przyjechałam w pewnym celu - wyrobienia nowego dowodu osobistego oraz międzynarodowego odpisu aktu urodzenia. Nie, nie wychodzę za mąż ale może wyjdę, a może nie ale taki papierek może mi się przydać. Bardzo mnie ucieszył fakt, że można sobie zaklepać w urzędzie wizytę online - zarówno do wyrobienia dowodów jak i … Czytaj dalej W Urzędzie Miejskim – czyli o tym jak mnie wkurzyły urzędniczki.

O tym jak Gdańsk tonie w syfiastej brei czyli styczniowe migawki z pobytu w Polsce.

Różne zawirowania życiowe sprawiły, że w styczniu dwukrotnie zawitałam do Gdańska. Za pierwszym razem przyjechałam nieplanowo, ponieważ..... Trafiliśmy w sam środek zimy - dosłownie. Wcześniej widziałam już relacje moich znajomych jak to wygląda na drogach i chodnikach w Gdańsku. Szczerze mówiąc nie byłam specjalnie tym zaskoczona, ponieważ dobrze pamiętam co było kiedy jeszcze mieszkałam w Gdańsku. … Czytaj dalej O tym jak Gdańsk tonie w syfiastej brei czyli styczniowe migawki z pobytu w Polsce.

Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Taaa no to się było w Polsce i to aż dwa razy! A co będę sobie żałować! Jak zwykle, bo ja mam niesamowite szczęście do opóźnionych lotów przyleciałam do Polski z godzinnym poślizgiem. Przyleciałam i jak zwykle musiałam swoje odstać na zimnym parkingu ponieważ mój brat za szybko zadzwonił, że już mam wychodzić na zewnątrz. … Czytaj dalej Przedświąteczne migawki z Gdańska czyli tydzień z obsmarkanym nosem.

Wakacje w Polsce czyli zakupy, wiśnie, gwiazdowate modelki i małe rozczarowania.

Tak wiem, jestem świnia, że nic nie powiedziałam, że będę, jestem, byłam w Trójmieście. Wyjazd do Gdańska wypadł całkiem spontanicznie. Nie planowałam wakacji w Polsce. Lato w Szwecji jest całkiem przyjemne i nie trzeba uciekać do ciepłych krajów - tym bardziej, że pogoda w Trójmieście naprawdę mocno nie odbiega od tej która jest w Sztokholmie. … Czytaj dalej Wakacje w Polsce czyli zakupy, wiśnie, gwiazdowate modelki i małe rozczarowania.

Stieg Larsson – śladami autora Millennium (i jak to mnie babsko wkurzyło w metrze).

Tak jak napisałam w poście Millennium - Lisbeth  zwiedzanie wg przewodnika Orlińskiego powinnam rozpocząć od trasy autora książki - i tak też zrobiłam ale trasy nie skończyłam :/ Na chwilę obecną mogę się pochwalić, że wszystkie miejsca mam zaliczone i opisy mogę zacząć od nowa - no prawie, bo trasę Lisbeth już mam. Stieg Larsson … Czytaj dalej Stieg Larsson – śladami autora Millennium (i jak to mnie babsko wkurzyło w metrze).

Masakra czyli pech Pana B.

Każdy ma czasami w życiu taki okres, że jak coś się wali, to wali się na całego albo inaczej - taki efekt domina, wali się jedna sprawa, a za nią leci cała lawina. Nam się też coś takiego przydarzyło, tzn. Panu B. Zaczęło się od mandatu za prędkość. Trochę głupi ten mandat bo przekroczenie wynosiło … Czytaj dalej Masakra czyli pech Pana B.

Miesięczny bilans czyli pierwsze plusy i minusy.

Właśnie minął miesiąc od mojego przyjazdu na szwedzką ziemię. To chyba dobry moment na małe podsumowanko. Tak sobie postanowiłam, że co jakiś czas będę coś takiego robić. Kolejne podsumowanie zrobię za 5 miesięcy czyli pół roku po mojej przeprowadzce do Szwecji. No to zaczynamy:) Najpierw plusy: 1.Czystość.                 … Czytaj dalej Miesięczny bilans czyli pierwsze plusy i minusy.

Wyprowadzka do Szwecji.

W końcu nastał ten wielki dzień. O tym, że przeprowadzę się do Szwecji wiedziałam już rok temu ale nie wiedziałam kiedy to konkretnie się stanie. Najpierw był termin na koniec roku, następnie na początek kwietnia, potem koniec lipca i nagle praktycznie z dnia na dzień dowiedziałam się, że mam wypowiedzieć umowę o pracę i zacząć … Czytaj dalej Wyprowadzka do Szwecji.