O wykorzystywaniu danych adresowych czyli apel do Pani Celiny.

Jedną z rzeczy których nienawidzę w Szwecji jest dostęp do danych osobowych. Nie ma probrolemu żeby sprwdzić gdzie to mieszka, ile zarabia a nawet za specjalną opłatą jaki ma nr pesel i długi bankowe. Powszechne jest to, że dziewczyny sprawdzają w czasie randki "stan konta" chłopaka z którym się umówiły. Najgorsze jest jednak to, że … Czytaj dalej O wykorzystywaniu danych adresowych czyli apel do Pani Celiny.

Tajemnicza jaskinia w Hagaparken.

W Sztokholmie jest wiele parków. Jednym z najładniejszych jest Hagaparken. To park usytuowany prawie w centrum Sztokholmu na jeziorem Brunnsviken. Miejsce spacerów sztokholmiaków i....miejsce w którym mieszka szwedzka następczyni tronu (podobno można ją spotkać na joggingu).  Tak się składa, że nie tylko Wiktorię można tu zobaczyć. Nad jedną z odnóg jeziora przy której wybudowano Pawilon … Czytaj dalej Tajemnicza jaskinia w Hagaparken.

O zbokach ginekologach i sadystkach ginekolożkach.

Pan B. uważa, że każdy ginekolog (o ile nie jest kobietą) to zbok bo czy normalnego faceta nie ruszy widok rozłożonych na fotelu nóg? Nie ruszy ale tylko geja. Zawsze na ten tekst uśmiechałam się lekceważąco ponieważ po pewnych przejściach u pań lekarek bardziej doceniałam delikatność panów ginekologów. A że krowa tylko nie zmienia zdania … Czytaj dalej O zbokach ginekologach i sadystkach ginekolożkach.

Lizbona praktycznie czyli co gdzie i jak.

Lizbona to ogromne miasto z wielkim lotniskiem. Lecąc tanimi liniami musimy się nastawić na niezły kurs autobusem do hali głównej. Wracając z Lizbony trzeba znaleźć halę nadania bagażu i odprawy (jest trochę z boku) a następnie przystanek autobusowy z którego dojedziemy do hali odlotów tanich linii. Wszystkie wielkie sklepy są wiadomo w głównym budynku w … Czytaj dalej Lizbona praktycznie czyli co gdzie i jak.

Migawki wrześniowe czyli jak opieprzałam młodzież.

I kolejny miesiąc za nami. Wrzesień zaczął się urodzinową imprezą naszej koleżanki. To była kolejna impreza Dzidziuni i jak zwykle nasze dziecko siedziało grzecznie (tak wiem, niedługo to się może zmienić). Na urodzinach miałam okazję zobaczyć szwedzki model wychowania dzieci czyli dzieci biegają, wrzeszczą i generalnie robią co chcą, a rodzice albo udają że nie … Czytaj dalej Migawki wrześniowe czyli jak opieprzałam młodzież.

Sesja Adama z ADHD.

Najczęściej fotografuję kobiety. Uważam, że mało jest ciekawych facetów tzn. o ciekawych rysach twarzy. Nie wiem czy wynika to z tego, że teraz wszyscy podobnie się ubierają i niewiele jest indywidualizmu zarówno w sposobie ubierania jak i czesania. Faceci są po prostu fotograficznie nudni! A ci co są ciekawi z reguły nie chcą bawić się … Czytaj dalej Sesja Adama z ADHD.

Komedia wyborcza w Szwecji.

Minął tydzień od wyborów w Szwecji i....no właśnie i nie wiadomo co dalej bo nie jest tak jak to sobie każda z partii wymarzyła. Byłam bardzo ciekawa jak wyglądają wybory w Szwecji - zachodnim państwie do którego nam Polsce tak bardzo daleko. Pierwsze co mnie zdziwiło to to, że plakaty wyborcze pojawiły się w przestrzeni … Czytaj dalej Komedia wyborcza w Szwecji.

Wycieczka do Izraela i Jordanii cz. III

O wycieczce do Izralea pisałam już w postach zajrzyj tutaj do części pierwszej i zajrzyj tutaj do części drugiej . Większość wycieczki stanowił ku naszemu ubolewaniu Izrael - tzn. wszystko byłoby fajnie gdyby odpuścili kilka kościołów a zamiast tego dali twierdze krzyżowców. Na Jordanię mieliśmy przeznaczone dwa dni czyli tyle co nic. Zaraz przed granicą dowiedzieliśmy się, że … Czytaj dalej Wycieczka do Izraela i Jordanii cz. III

Migawki sierpniowe.

No to mamy wrzesień. Cieszę się, że tegoroczne lato trwało od maja ale smutno tak jakoś, że jeszcze dwa miesiące i znowu będzie szaro i zimno. Korzystamy więc z każdego ciepłego dnia i jeździmy, odkrywamy i zbieramy materiał na posty. W sierpniu zaliczyliśmy kilka nowych miejscówek. Wybraliśmy się w końcu do rezerwatu Tyresta. Niestety akurat … Czytaj dalej Migawki sierpniowe.

Zdjąć buty czy nie zdjąć?

Niedawno przeczytałam fantastyczny post mojej mieszkającej w słonecznej Italii koleżanki o...zdejmowaniu butów - tutaj post Sabiny. Pod postem wywiązała się niesamowita dyskusja w trakcie której stwierdziłam, że ja też muszę napisać coś o zdejmowaniu butów w Szwecji. Zacznę jednak od naszego, polskiego podwórka. Z tymi butami to generalnie jest problem. Wiem, że w różnych częściach Polski … Czytaj dalej Zdjąć buty czy nie zdjąć?