Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

O Karolinie już dawno chciałam napisać ale coś mi stało na przeszkodzie. To coś to fakt, że zajrzawszy do folderu z zdjęciami Karoliny stwierdziłam, że te pierwsze już mi się nie podobają. Chodziło o to, że razem zrobiłyśmy trzy sesje, a ta pierwsza była prawie osiem lat temu. Osiem lat to sporo czasu. Oglądając zdjęcia z … Czytaj dalej Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

Batikhäxor czyli o wiedźmach które lubią młodych chłopców.

Niekontrolowane przyjmowanie izbiegliczków to nie tylko ogromne obciążenie finansowe dla państwa. To nie tylko wpuszczanie osób, które mogą być kryminalistami, a nawet terrorystami. I to nie tylko problem z młodymi mężczyznami którzy uważają, że UE da im to czego nie mają w swoich krajach - w tym dostęp do młodych kobiet a w ekstremalnym przypadku … Czytaj dalej Batikhäxor czyli o wiedźmach które lubią młodych chłopców.

Szwedzkie lody czyli coś o szwedzkich smakach.

Zanim zaczęłam pisać tego posta zastanowiłam się czy w Polsce są jakieś lody o smaku czegoś co jest charakterystyczne tylko dla Polski. Szukałam w necie i w sumie nic takiego nie znalazłam. Ok mamy lody porzeczkowe, agrestowe i jagodowe, do tego lody krówkowe i chyba na tym kończy się repertuar typowych polskich smaków. Piszę o … Czytaj dalej Szwedzkie lody czyli coś o szwedzkich smakach.

Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.

Poznając partnera poznaje się również jego rodzinę - powiem wprost zyskuje się dostęp do nowych twarzy. To jest fajna zaleta związku. Agnieszkę poznałam w dniu w którym poznałam Pana B. Była to impreza urodzinowa ich dziadka. Aga wtedy miała krótkie włosy i wydała mi się taka bardzo na dystans. Spotkałyśmy się potem jeszcze kilka razy … Czytaj dalej Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.

Pałac w Stavsund.

Wyspa Ekerö to istne siedlisko duchów. Specyficznych duchów, które upodobały sobie nie tylko pałace ale i kościoły, a nawet miejsca w lesie - tutaj pisałam o dziwnym stosie . Gdzieś tak w połowie wyspy na uboczu znajduje się piękny i bardzo tajemniczy pałac. Wiedzie do niego, piękna i bardzo stara aleja lipowa. Majątek Stavsund/Stafsund powstał w XVII … Czytaj dalej Pałac w Stavsund.

Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Nie wiem jak Wam ale mi styczeń zawsze szybko mija. Najpierw jest odliczanie do urodzin, a od urodzin już blisko do lutego. W tym roku styczeń tak samo minął bardzo szybko, a to goście, a jak goście to wypady do muzeów. Do tego wizyty u położnej i w szpitalu.... Wybierając zdjęcia do postu stwierdziłam, że … Czytaj dalej Styczniowe migawki czyli ciążowe tematy i takie tam.

Jak Szwecja zmienia swoje oblicze czyli coś o szwedzkim hejcie na Polaków.

Od jakiegoś czasu zaglądamy często do szpitala w którym będziemy rodzić. Na każdą wizytę mamy przydzieloną tłumaczkę.W ramach zapoznania zawsze pytamy tłumaczkę ile lat już mieszka w Szwecji i jak postrzega zmiany w Szwecji. Ostatnia powiedziała nam, że po 30 latach mieszkania w tym kraju myśli o powrocie do Polski. Oczywiście powodów jest wiele, ale … Czytaj dalej Jak Szwecja zmienia swoje oblicze czyli coś o szwedzkim hejcie na Polaków.

Muzeum Poczty w Sztokholmie.

Na Starym Mieście w Sztokholmie w jednej z bocznych i mniej uczęszczanych uliczek ukryte jest Muzeum Poczty. To niewielkie muzeum poświęcone jest szwedzkiej poczcie. W budynku w którym znajduje się muzeum (budynek był przebudowany w XIX wieku) początkowo znajdował się urząd pocztowy. Był to jedyny urząd pocztowy w Sztokholmie. W 1906 roku otwarto w nim … Czytaj dalej Muzeum Poczty w Sztokholmie.

10 rzeczy które wkurzają mnie podczas lotu.

Jestem osobą, która nie problemu z lataniem samolotem, a nawet mogę powiedzieć że lubię latać. Za to nie lubię nerwówki towarzyszącej wejściu do samolotu. Tego wyścigu szczurów i ślimaków i całego mnóstwa rzeczy które mnie wkurzają przed, w trakcie i na koniec lotu.  Zacznijmy od początku czyli od wejścia na pokład. Ja z reguły funduję … Czytaj dalej 10 rzeczy które wkurzają mnie podczas lotu.

Ciążowe presje czyli coś o głupich poradach.

W związku z tym, że zostałam ciężarówką jestem od kilku miesięcy zmuszana do wysłuchiwania dobrych rad cioci i wujków. Czasami pytam się o jedną rzecz np. badanie, a przy okazji muszę wysłuchać miliona rad, przestróg i zakazów. Z każdą chwilą mam tego coraz bardziej dosyć. Co chwila ktoś mi tak obrzydza ciążę, że zaczyna mi … Czytaj dalej Ciążowe presje czyli coś o głupich poradach.