Sesja Oli i Roberta czyli trochę o moich początkach nauki szwedzkiego.

Nigdy Wam nie opowiadałam o tym, jak się przygotowywałam do wyjazdu do Szwecji. Podejrzewam, że wiele osób wyjeżdża na tzw. pałę czyli bazując na znajomości języka angielskiego - bo przecież Szwedzi tak świetnie mówią po angielsku (jest to sprawa dyskusyjna), albo na jakoś to będzie czyli ktoś mi pomoże. O tym że wyprowadzę się za Bałtyk … Continue reading Sesja Oli i Roberta czyli trochę o moich początkach nauki szwedzkiego.

Wyprawa na Bałkany cz. III czyli w Albanii uważaj na torebki.

Albania bolała od początku. Bolała jak cholera ponieważ w związku z tym, że w Albanii nie mieliśmy noclegu musieliśmy ją przejechać (i zwiedzić) w ciągu jednego dnia. I jeszcze dojechać do hotelu w Czarnogórze na kolację! Tak więc pobudka była o 4 nad ranem - śniadanie na wynos i szybkie pakowanie się do autokaru. Fajny … Continue reading Wyprawa na Bałkany cz. III czyli w Albanii uważaj na torebki.

Jak zostaliśmy świadkami morderstwa czyli wyprawa na Bałkany część II.

Z Leskovac wyjechaliśmy wcześnie rano - (post o pierwszym etapie wycieczki znajdziecie: tutaj ). Wjeżdżaliśmy już na trasę prowadzącą ku granicy z Macedonią gdy nagle na cały autokar rozległ się wrzask. Mama dwóch córek zaczęła biadolić, że zapomniała swojego pierścionka, który prawdopodobnie został na umywalce w pokoju hotelowym (łazience). Pierścionek był zaręczynowy z brylantem i takie tam. … Continue reading Jak zostaliśmy świadkami morderstwa czyli wyprawa na Bałkany część II.

Wyprawa na Bałkany czyli czy singielka może sama jechać na wycieczkę cz.I.

Właśnie na fali medialnej popularności płynie historia Magdaleny - turystki z Egiptu. Nie wiem jak Wy, ale ja już boję się otworzyć lodówkę żeby mi jakaś rewelacja na temat Magdy z niej nie wyskoczyła. Tak nawiasem to co chwila jest jakaś Magda na topie - jak sama nie zginie to kogoś zamorduje. Jakiś czas temu … Continue reading Wyprawa na Bałkany czyli czy singielka może sama jechać na wycieczkę cz.I.

Pałac w Rosersberg czyli o czarnych mszach i lożach masońskich.

Rosersberg to małe, gminne miasteczko, które leży niedaleko Sztokholmu (na północ) i należy do komuny Sigtuna. Znajduje się tutaj całkiem ładny pałac.  Pałac został zbudowany w latach 1634-1638 przez królewskiego skarbnika - Gabriela Bengtsson Oxenstierna. Jego nazwa pochodzi od rodu matki Gabriela - Trzech Róż. W XVIII wieku zamek przeszedł w ręce królewskie. Otrzymał go książę Karol - … Continue reading Pałac w Rosersberg czyli o czarnych mszach i lożach masońskich.

Podsumowanie kwietnia czyli o polskich sprzątaczkach i zaproszeniach religijnych.

Wczoraj czytałam post mojej koleżanki z Klubu Polki na Obczyźnie i naszła mnie pewna refleksja. Pomyślałam sobie, że trochę odeszłam od mojego, pierwotnego założenia, że blog ma być relacją dla znajomych z tego co u mnie słychać. Blog powstał z mojego lenistwa (wtedy jeszcze nie wiedziałam ile takie pitolenie zajmuje czasu) - nie chciało mi … Continue reading Podsumowanie kwietnia czyli o polskich sprzątaczkach i zaproszeniach religijnych.

Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Tak naprawdę swoją przygodę z Rumunią miałam zacząć od innego regionu tego przepięknego państwa. Wyszło jak zwykle w moim przypadku czyli na opak. Zaczęłam nie tak jak planowałam czyli od południa, ale od północy i to takiej mocno okrojonej. Niestety patrząc teraz z perspektywy podróżnika na własną rękę mogę powiedzieć, że na wycieczce zorganizowanej widzi … Continue reading Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Pan Czesław jest chory.

Tak tak w końcu udało mi się dorwać do tego ustrojstwa. Słyszałem, że bardzo Wam się podobała moja, pierwsza opowieść. Koścista mówiła, że statystyki jej ładnie skoczyły, ale godisa mi menda nie dała - a ja się tak napracowałem. No nie wiem, może jej za karę nasikam na torebkę. Dzisiaj to tak w ogóle chcę … Continue reading Pan Czesław jest chory.

Dlaczego Europejki/Amerykanki uważane są za szony* – czyli coś ubieraniu się w krajach Islamu.

Ostry tytuł, co?  I założę się, że teraz wiele/wielu z Was zgrzyta zębami - jak ja tak mogłam napisać?  Ano mogłam 🙂 Jak już wiecie z wpisu o smakach Magrebu - tutaj zajrzyj , pod koniec marca byliśmy w Maroko. To była nasza druga wyprawa do kraju w którym panują inne zasady. Powiem szczerze, że obawiałam się … Continue reading Dlaczego Europejki/Amerykanki uważane są za szony* – czyli coś ubieraniu się w krajach Islamu.

O tym jak Pani Pałacu Årsta dostała od męża siarczysty policzek – z cyklu historie z dreszczykiem.

Jadąc na południe od Sztokholmu i kierując się na Nynäshamn po drodze mija się niewielki pałacyk Årsta. Pałac jest praktycznie niewidoczny - zasłonięty drzewami i to co większość widzi to pola golfowe, które zresztą przyciągają tu wielu amatorów tego sportu (również z zagranicy).  Pałac Årsta został wybudowany w drugiej połowie XVII wieku przez admirała Claes Hansson Bielkenstierna. … Continue reading O tym jak Pani Pałacu Årsta dostała od męża siarczysty policzek – z cyklu historie z dreszczykiem.