Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Tak naprawdę swoją przygodę z Rumunią miałam zacząć od innego regionu tego przepięknego państwa. Wyszło jak zwykle w moim przypadku czyli na opak. Zaczęłam nie tak jak planowałam czyli od południa, ale od północy i to takiej mocno okrojonej. Niestety patrząc teraz z perspektywy podróżnika na własną rękę mogę powiedzieć, że na wycieczce zorganizowanej widzi … Continue reading Oradea – czyli o miastach Siedmiogrodu część I.

Bukareszt praktycznie czyli co, gdzie i jak w rumuńskiej stolicy.

W Bukareszcie byliśmy dwa razy. Pierwszy raz z wycieczką zorganizowaną czyli w d...byliśmy i g...widzieliśmy - bo taka jest prawda o zorganizowanych wycieczkach. Za drugim razem pojechaliśmy rok temu - dokładnie pod koniec marca, na własną rękę. Z moich obserwacji wynika, że Bukareszt i ogólnie cała Rumunia robią się coraz bardziej popularne. Wynika to to … Continue reading Bukareszt praktycznie czyli co, gdzie i jak w rumuńskiej stolicy.

Pierwsza wyprawa do Rumunii czyli szalone dziadki i pseudo inteligenci rodem z Łodzi.

Wycieczka Rumunia-Mołdawia-Ukraina była dla nas wyjątkową wycieczką, ponieważ była to nasza pierwsza, wspólna wycieczka. Poznaliśmy się chwilę wcześniej i od razu rzucaliśmy się na głęboką wodę. Taaa bardzo głęboką, ponieważ zorganizowana wycieczka, podczas której jedziesz dzień i noc bez odpoczynku ciasnym autobusem, to hardcore numer jeden w którym wyjdzie wszystko. To jak ktoś śpi, chrapie, sapie, … Continue reading Pierwsza wyprawa do Rumunii czyli szalone dziadki i pseudo inteligenci rodem z Łodzi.

5 miejsc które są dla mnie “ważne”.

Chciałabym pokazać Wam miejsca w których poczułam dreszczyk. Dreszcz zachwytu, taki po którym przechodzą mnie ciary i mam gęsią skórkę na całym ciele i to nawet wtedy kiedy temperatura powietrza dochodzi do prawie 30 stopni. To miejsca do których chciałabym wrócić. Czyli wpis jak zwykle na opak. Dubrownik Do Dubrownika pierwszy raz zawitałam w roku … Continue reading 5 miejsc które są dla mnie “ważne”.

Rumuńskie smaki część II.

Właśnie wróciłam z mojej trzeciej wyprawy do Rumunii, a drugiej do Bukaresztu i muszę się z Wami podzielić moimi nowymi doznaniami kulinarnymi 😉 Tak jak obiecałam sobie w moim, pierwszym poście o przysmakach rumuńskich tutaj przeczytasz , że następnym razem popróbuję czegoś innego  niż Ciorba de burta- tak też i zrobiłam. Na pierwszy ogień poszły mititei. … Continue reading Rumuńskie smaki część II.

Smaki świata czyli rumuńskie niebo a właściwie słońce w gębie.

Rumunia zawsze odkąd pamiętam gdzieś tam przewijała się w moim życiu. Mój wujek miał kolegę z Rumunii, który przywoził mojej cioci piękne apaszki z kolorowymi, błyszczącymi nitkami. Strasznie chciałam mieć taką apaszkę w błyszczącą kratkę (to był początek mojej świra na punkcie ciuchów). O Rumunii opowiadała w klasie szkoły podstawowej moja koleżanka, która z rodzicami … Continue reading Smaki świata czyli rumuńskie niebo a właściwie słońce w gębie.