Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

Jadąc przez Serbię w kierunku granicy z Węgrami nasza pilotka nagle oznajmiła, że możemy za niewielką opłatą dodatkowo zaliczyć nocne zwiedzanie Budapesztu. Większość autobusu zaakceptowała ten pomysł - i tak mieliśmy spory zapas czasu, ponieważ do Polski mieliśmy dojechać rano. Tak sobie myślę że to był kolejny, lewy interesik cwanej pilotki. Z Belgradu mogliśmy wyjechać … Czytaj dalej Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.

Czy Wy też przed każdą wyprawą sprawdzacie w necie i przewodnikach informacje na temat kraju do którego się wybieracie? Ja bardzo lubię czytać o praktycznych stronach zwiedzania i niestety często i gęsto brakuje mi stron czy blogów o takiej, praktycznej stronie zwiedzania. O tym co można zobaczyć/zwiedzić jest informacji od cholery i ciut ciut, ale … Czytaj dalej Budapeszt praktycznie czyli wskazówki co i jak w węgierskiej stolicy.

Smaki świata czyli odcienie węgierskiej zupy gulaszowej.

Od razu na wstępie oświadczam, że nie jestem znawcą kuchni węgierskiej!  Na Węgrzech, a właściwie to w Budapeszcie byłam trzy razy, ale dopiero za trzecim razem miałam okazję spróbować węgierskiego jedzenia. O tym co widziałam, sfotografowałam i kupiłam napiszę w osobnym pościku, a w tym skupię się na jedzeniu. Zawsze przed wyprawą do nowego kraju … Czytaj dalej Smaki świata czyli odcienie węgierskiej zupy gulaszowej.