Muzeum Tesli w Belgradzie.

Tesla - dzisiaj to nazwisko najczęściej kojarzy się z elektrycznymi samochodami. Wymieniamy zazwyczaj jako słynnego wynalazcę związanego z elektryką Edisona, czy Marconiego jeżeli chodzi o radio. A szkoda... Nikola Tesla podobno urodził się w czasie burzy (1856). To naznaczyło jego los, który aż do śmierci będzie związany z wyładowaniami elektrycznymi. Kiedyś niechciany, pogardzany dzisiaj wręcz … Czytaj dalej Muzeum Tesli w Belgradzie.

Czesiek znawca ciąży.

Tak więc muszę się w końcu odnieść do pewnej, zaistniałej sytuacji. Taa to ja pierwszy wiedziałem, że w brzuchu Kościstej coś zamieszkało. Nie powiem, trochę mnie to zaniepokoiło. Koścista ogląda takie filmy ze stworami wychodzącymi z brzuchów to to może to? A z takim stworem to nawet ja nie wygram! Próbowałem więc dowiedzieć się co to … Czytaj dalej Czesiek znawca ciąży.

Podsumowanie sierpniowe czyli co się urodzi na wiosnę.

Nie wiem jak Wam ale mi sierpień zleciał w tempie iście ekspresowym. Działo się w tym sierpniu sporo i wyjazdy i spotkania i wizyty lekarskie. Z powodów o których napiszę dalej zdecydowaliśmy się na spontaniczną wyprawę do Niemiec. W końcu spełniłam swoje marzenie i zobaczyłam jeden z najsłynniejszych zamków na świecie. Przy okazji zwiedziliśmy również … Czytaj dalej Podsumowanie sierpniowe czyli co się urodzi na wiosnę.

Pałac Torsåker czyli tym razem bez duchów.

Podobno każdy pałac i zamek ma swoją mroczną historię. Jak się okazuje chyba tak nie do końca. Na północ od Sztokholmu - tak z 30 km, jadąc w kierunku Uppsali w gminie Upplands Väsby położony jest uroczy pałacyk. Posiadłość położona jest przy bocznej drodze nad jeziorem Fysingen i stanowi własność prywatną. Pałac został wybudowany w XIX … Czytaj dalej Pałac Torsåker czyli tym razem bez duchów.

Belgrad praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Planując podróż do stolicy Serbii należy przygotować sobie paszport. Serbia nie należy do UE - stąd kontrole paszportów. W Belgradzie na lotnisku kontrola paszportów przebiega bardzo sprawnie. Nawet jednego pytania nie usłyszeliśmy z ust pana kontrolera - ani w jedną ani w drugą stronę. Lotnisko w Belgradzie jest trochę specyficzne. To stary budynek, który lata … Czytaj dalej Belgrad praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Zielona Brama w Gdańsku.

Gdańsk to miasto bram - obecnie jest ich...zdaje się, że czternaście. Niegdyś było ich aż czterdzieści. Te które ostały się są przepiękne i całkiem nietypowe jak na bramy. Jedną z najpiękniejszych bram Gdańska jest Brama Zielona. To brama należąca do zespołu bram wodnych (zamyka Długi Targ). W źródłach znajdziemy wzmianki, że już w XIV wieku stała … Czytaj dalej Zielona Brama w Gdańsku.

Akcja z zieloną siateczką.

Znacie to powiedzenie "złośliwość martwych rzeczy"? Nie wiem o co chodzi, ale czasami są rzeczy, które z gruntu są pechowe. Od momentu zakupu ewidentnie dają znać, że nie chcą być w naszych rękach. Psują się, prują, a w ekstremalnych sytuacjach gubią. Pamiętacie moją historię z zieloną siateczką w lumpie? Tak, tę którą nieświadomie położyłam w … Czytaj dalej Akcja z zieloną siateczką.

Kociołek bałkański czyli smaki Bośni.

Kuchnia Bośni i Hercegowiny to prawdziwy kocioł bałkański. Znajdziemy w nim smaki słowiańskie i orientalne - z przewagą tych ostatnich. Jest tak dlatego ponieważ w odróżnieniu od Chorwacji, Serbii, Rumunii czy Macedonii (wkrótce i o niej napiszę) Bośnia i Hercegowina jest państwem w którym większość mieszkańców stanowią wyznawcy islamu. To kuchnia w której głównym składnikiem … Czytaj dalej Kociołek bałkański czyli smaki Bośni.

Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

Jadąc przez Serbię w kierunku granicy z Węgrami nasza pilotka nagle oznajmiła, że możemy za niewielką opłatą dodatkowo zaliczyć nocne zwiedzanie Budapesztu. Większość autobusu zaakceptowała ten pomysł - i tak mieliśmy spory zapas czasu, ponieważ do Polski mieliśmy dojechać rano. Tak sobie myślę że to był kolejny, lewy interesik cwanej pilotki. Z Belgradu mogliśmy wyjechać … Czytaj dalej Budapeszt czyli dziunia obciera się o…

O sesji eterycznej Oli.

W maju byłam w Polsce cały tydzień i postanowiłam wykorzystać ten czas na zdjęcia. Moja koleżanka Basia podsunęła mi profil prześlicznej blondyneczki. Postanowiłam do niej napisać i...udało się. Umówiłyśmy się pod Wydziałem UG - i dobrze, ze akurat w tym miejscu, ponieważ w tłumie nie rozpoznałabym dziewczyny. Ola to kameleon - czyli ktoś to potrafi … Czytaj dalej O sesji eterycznej Oli.