Ostre tematy,  Szwecja

Jak Szwecja pomaga Ukrainie z rasistowskim elementem w tle.

W związku z tym, że dostaję coraz więcej pytań o to, co Szwedzi mówią o naszej pomocy Ukrainie i jak sami odnoszą się do ukraińskich uchodźców, postanowiłam coś tu na szybko napisać.

Szwedzi nie są jedną masą, myślącą tak samo, jak to się niektórym Polakom wydaje. Nie wszyscy są pozytywnie nastawieni do przyjmowania ukraińskich uchodźców, przy czym nadal chcą przyjmować migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu (czyż nie jest to rasizm?). Są i tacy, którzy mówią „stop” dla wszystkich migrantów, ponieważ uważają, że Szwecja nie jest z gumy. Jednocześnie pojawiają się takie memy jak powyżej, czyli „dzieci” przyjęte w 2015 roku i dzieci w 2022. Szwedzi szydzą ze starszych pań, które bardzo chętnie biorą pod swoje skrzydła młodych chłopaków np. z Afganistanu, a krzyczą, żeby nie wpuszczać ukraińskich matek z małymi dziećmi. Ci sami Szwedzi od memu naciskają, żeby pomóc potrzebującym Ukraińcom. Doskonale wiedzą, że Ukraińcy są pracowici i wielu z nich to wykształcone osoby, które nie będą siedzieć do końca życia na zasiłku produkując kolejnych zasiłkowców. Chcą również Ukraińców z tego względu, że pochodzą z tego samego kręgu kulturalnego i nie ma ryzyka, że wśród uchodźców pojawią się kolejni terroryści. Są też głosy osób, które przybyły do Szwecji, ale mieszkają tu już na tyle długo, że czują się na tyle pewnie, żeby wyrazić swoje zdanie. Jakie zdanie? Gdzie była Ukraina, kiedy Syria była bombardowana? Dlaczego Ukraina nie pomagała nigdy Palestynie? Dlaczego teraz my (Szwecja) mamy pomagać Ukrainie? To, co się dzieje na Ukrainie, pokazuje, jak wiele twarzy ma państwo szwedzkie. Jak niejednolici są Szwedzi.

Jeszcze coś dodam o naszej polonijnej postawie. W samym Sztokholmie jest mnóstwo zbiórek – rzeczy i pieniędzy. Polacy przyjmują pod swój dach uchodźców z Ukrainy. Wiele polskich firm (np. przewozowych) jest zaangażowana w pomoc dla Ukrainy. Wiele organizacji polonijnych pod egidą ZOP organizuje zbiórki (Ogniwo) oraz polskie klubiki(Polska Språket). Niestety są też tacy, którzy wyzywają Polaków w kraju od rasistów. Za co? Za to, że Polska nie przyjęła migrantów ekonomicznych z granicy białoruskiej. Powinno nam być wstyd, że stosujemy wybiórczą pomoc wyłącznie dla przedstawicieli rasy białej(te osoby chyba nie wiedzą, że na Ukrainie mieszkają ludzie z domieszką krwi tatarskiej, a Ci nie dość, że wyznają islam, to jeszcze ich kolor skóry nie jest biały). Te osoby, również nie wiedzą chyba o obcokrajowcach pracujących i studiujących na Ukrainie, którzy pochodzą z Bliskiego Wschodu – niekoniecznie o białym kolorze skóry. Takim osobom polecam zapoznanie się z przepisami. Ukraina jest naszym bezpośrednim sąsiadem. Ukraińcy przekraczają granicę legalnie z dokumentami. Oni uciekają z realnej wojny. Oni nie są turystami lecącymi ze swoich krajów dzięki uprzejmości Białorusi, która powinna im zapewnić wg prawa azyl. No cóż, niektórzy zawsze znajdą okazję, żeby napluć na własne państwo. Ciekawe są również przypadki, które kilka miesięcy temu wstydziły się przyznać do tego, że pochodzą z Polski, a dzisiaj puchną z dumy, że ludzie im mówią, z jakiego to super kraju pochodzą. Grunt to hipokryzja i tacy to Polacy świetnie się odnajdują w szwedzkiej hipokryzji.

Co ciekawe Szwedzi są zaskoczeni ukraińską postawą, ponieważ Ukrainki wcale się tak chętnie nie garną do tej wspaniałej, mlekiem i miodem płynącej Szwecji. Dlaczego? Szwecja wśród Ukraińców ma swoją nazwę – Maffialand. Zapytano jedną z uciekających Ukrainek, dlaczego nie chce jechać do Szwecji. Co odpowiedziała? Nie po to uciekła z wojny, żeby trafić w miejsce, w którym strzelaniny i przemoc fizyczna to coś normalnego. Mało kto chce jechać do Malmö. Wielu z nich nie chce również jechać do Szwecji, bo to daleko od Ukrainy, a oni chcą, w odróżnieniu od innych migrantów chcą wrócić do swojego kraju. 

A czy Szwedzi są strasznie na co dzień zainteresowani tematem wojny na Ukrainie? Różnie z tym bywa, najczęściej nie chcą rozmawiać na ten temat, bo to by naruszyło ich poczucie własnego komfortu. No cóż, wszyscy wiedzą, że Szwedzi nie lubią wychodzić z własnej strefy komfortu. Dadzą parę koron na zrzutkę i to tyle. Ukraina jest przecież daleko i niech Polacy się martwią problemem. W końcu w 2015 roku Polacy nie przyjęli ani jednego uchodźcy…

Źródła:

Click to access 2021_8_Dodligt_skjutvapenvald_i_Sverige_och_andra_europeiska_lander.pdf

Ukrainare vill inte till Sverige: ”Maffialand”

5 komentarzy

  • Jacek Nadzin

    Szwedzki rasizm?
    Nagła narodowa eksplozja empatii wobec uchodźców jest oczywiście jednoznacznym dobrem, ale trudno nie zauważyć skrajnego przechyłu na szali emocji – z bezwzględnych skurwieli, przyklaskujących śmierci z wychłodzenia w lasach granicznych, Polacy stali się nagle czułymi gospodarzami zapraszającymi do siebie uciekinierów ze Wschodu. Jest to podszyte tyleż wyrzutem sumienia, co najzwyklejszym, swojskim, biało-czerwonym rasizmem i fanatyzmem religijnym: przyjmę pod swój dach każdego, byle był chrzczony, pogaństwo niech zdycha. Najbardziej krewcy propagatorzy takiej selekcji już zaczęli grasować na Podkarpaciu, napadając na podejrzanie smagłych przybyszów. Biorąc pod uwagę rychłą apokalipsę, a nawet spodziewając się jej, spoglądam na te wybryki z obrzydzeniem, ale i politowaniem, przecież „wnet i tak zginiemy w zupie” z ciężkiej wody. Jeśli się czegoś boję naprawdę, to nie końca, lecz przetrwania świata kosztem Ukrainy – w nieznośnej równowadze strachu, w smrodzie gnijących sumień, bo przecież lęk przed upadkiem dyktatora, który może nas wszystkich ze sobą pociągnąć do piekła (czemuż miałby się litować w ostatnich chwilach, mając przy sobie walizkę atomową?), ostatecznie okaże się silniejszy od współczucia wobec ginącego kraju.

    Europa nie zechce umierać za Kijów – Putin o tym wie, dlatego napierał będzie do końca pomimo wszelkich pogróżek, sankcji, po tysiącach, a choćby i milionach trupów. Nadeszła nowa barbaria, nie ma żadnych zasad poza czystą przemocą i karnawałem bezprawia, więc zasadniczo nie da się jej przeciwstawić paragrafami, można tylko wdać się we wspólny taniec śmierci i stoczyć w otchłań albo poddać. Nie wiem, ile można żyć bez nadziei, wiem, że mały sens ma beznadziejne życie. Trochę jakbyśmy nie mieli wyjścia.

    • Ryszard Adamowicz

      Jeśli ty nie widzisz różnicy między kolesiami (głównie faceci) z afryki którzy płacą krocie przemytnikom żeby sobie poprawić warunki życia a ludzmi z sąsiedniego kraju (głównie kobiety i dzieci) którzy nie mają innej alternatywy i jadą do sąsiednich krajów aby uciec przed rozpentaną wojną to nawet kwiecisty język nie ukryje tej bezmiernej pustki w głowie. Żenada.

    • Jacek Nadzin

      „Kolesie z afryki”, Afryka piszemy dużą literą. Ale to akurat nieprawda. Większość ludzi na granicy z Białorusią to uchodźcy z Syrii i Afganistanu, uciekają przed wojną i biedą. Większość Polaków w Szwecji przyjechała tutajz powodów ekonomicznych. I jeszcze jedno. Nie jesteśmy NA TY !

  • Ach,jakie to my elokwentne i zdolne, att bilda oss uppfattning om Sverige (till Jacek Nadzin och övriga)

    Po 60-talet byl taki szwedzki skecz/monolog om avvikande folk. Monologen var Beppe Wolgers och utfördes av L Ekborg. Den blev vansinnigt populär,Den löd „Bunta ihop dom,och slå ihjäl dom” czyli „zwiazac ich w bunt,i zabic”
    Odnosilo sie do takich jak”stockholmsjävlar,kärringar över 40,hottentotter,zigenare,finnjävlar…+ övriga inte passande löst folk. Där fanns inga flyttningar (vad de må komma ifrån),så de inte figurerar i beskrivningen.
    Svensken gillar inte främmande,fast det sägar han ALDRIG på forum eller privat. Du kan vara läkare,vetenskapsman,eller patrask,svensken säger inte äns pip-pip.
    Men….lade på Facebooken sökning efter bostäder till Ukrainare (kvinnor med barn)och fick strålande respons. Idag ska jag frakta första Ukrainska familjen , till deras nya boende (hus), som är gratis.
    Så misstro inte ludzi dobrej woli. De finns.

  • Carl B

    Szwecja jest najniebezpieczniejszym kraju w Europie… ale tylko dla przestepców z poza-szwedzkim pochodzeniem.
    To oni gina od strzelanin w Szwecji, nie uczciwi ludzie co ze swiatem przestepstw nie mieli nic do czynienia.
    Co z tego mozna wywnioskowac o Ukraincach bojacych sie szwedzkiego Maffialandu i ich planach na zycie w Szwecji??

    Sam bywam od czasu do czasu w „no go zonach” rodzaju Kista, Sollentuna i Skärholmen i nigdy nie czulem sie zagrozony osobiscie mimo ze to raczej nieciekawe miejsca.
    No moze raz albo dwa w latach 1990 ale to juz historia.
    To byla inna Szwecja, w latah 90-tych przestepcy nawet strzelali do przypadkowych ludzi przed klubem na Östermalm (Sturecompagniet) no i bylem mlodszy – w podobnym wieku do gangsterów co teraz sie strzelaja.

%d bloggers like this: