Skogskyrkogården – cmentarz zabytek.

Sztokholm to miasto pełne przepięknych miejsc - jednym z nich jest jeden z największych, szwedzkich cmentarzy: Skogskyrkogården czyli leśny cmentarz. Leśny ponieważ faktycznie znajduje się w lesie. Jeszcze przed I wojną światową władze Sztokholmu postanowiły, że miasto potrzebuje nowego, dużego cmentarza. Doskonały teren pod nekropolię znajdował się w cichej dzielnicy na południu Sztokholmu - Gamla Enskede. … Czytaj dalej Skogskyrkogården – cmentarz zabytek.

Fantans hög – o tajemniczym grobie na wyspie Ekerö.

Niedaleko Sztokholmu na wielkim jeziorze Mälaren położona jest olbrzymia wyspa Ekerö (jest to jedna z komun w obrębie Sztokholmu). Zaraz przy Ekerö znajduje się wyspa Björkö na której jest słynna osada wikingów - Birka. Ekerö może nie jest tak znana jak Björkö ale to nie znaczy, że nic na niej nie ma. Dla mnie - wielbicielki nawiedzonych miejsc jest … Czytaj dalej Fantans hög – o tajemniczym grobie na wyspie Ekerö.

Migawki wrześniowe czyli o drących japę gówniarzach.

Coś ten wrzesień był strasznie deszczowy w tym roku - w każdym razie w Sztokholmie. To mój pierwszy tak brzydki wrzesień w tym mieście. Irytująca sprawa, zwłaszcza jeżeli ma się mieć przez tydzień gościa z Polski. A tak się złożyło, że znowu do nas przyjechał mój Tato. A gość z Polski równa się łażenie po … Czytaj dalej Migawki wrześniowe czyli o drących japę gówniarzach.

Pałac Torsåker czyli tym razem bez duchów.

Podobno każdy pałac i zamek ma swoją mroczną historię. Jak się okazuje chyba tak nie do końca. Na północ od Sztokholmu - tak z 30 km, jadąc w kierunku Uppsali w gminie Upplands Väsby położony jest uroczy pałacyk. Posiadłość położona jest przy bocznej drodze nad jeziorem Fysingen i stanowi własność prywatną. Pałac został wybudowany w XIX … Czytaj dalej Pałac Torsåker czyli tym razem bez duchów.

Podsumowanie lipcowe czyli jak spotkałam fankę Czesława.

Lipiec upłynął pod znakiem wyjazdu do Gdańska, niespodziewanych spotkań i sesji zdjęciowych. Ale od początku. Wiele osób jest zdziwionych tym, że tak często pojawiam się w Polsce. A dlaczego mam nie korzystać z tego, że mam bilety za 40 zeta? Że lot do Gdańska to tylko 50 minut i czy to jest takie dziwne, że … Czytaj dalej Podsumowanie lipcowe czyli jak spotkałam fankę Czesława.

Wieża Kaknästornet.

W Sztokholmie znajduje się kilka punktów widokowych. Jednym z nich jest wieża telewizyjna Kaknästornet. Wieża znajduje się na Ladugårdsgärdet - całkiem niedaleko od ścisłego centrum miasta. Jej nazwa nawiązuje do nazwy królewskiego gospodarstwa, które niegdyś znajdowało się w tym miejscu. Wieża ma 155 metrów wysokości (z anteną 170) i została oddana do użytku w roku 1967. … Czytaj dalej Wieża Kaknästornet.

Arbottna czyli o pałacu którego nikt nie chciał kupić

Wyspa Muskö oprócz bazy wojskowej i niesamowitego tunelu posiada jeszcze inne perełki. Jedną z nich jest mały, zapomniany pałacyk. Gdzieś tak w połowie wyspy znajduje się stare gospodarstwo Arbottna. Jego historia podobno sięga jeszcze czasów Wikingów. Niestety nie zachowały się źródła dzięki którym wiadomo by było jak wyglądała stara osada. III wojna północna nieźle dała w … Czytaj dalej Arbottna czyli o pałacu którego nikt nie chciał kupić

Czerwcowe podsumowanie.

Czerwiec był dla nas bardzo intensywnym miesiącem. Miesiąc temu pochwaliłam się wyjazdem do Bośni. Było super! Wróciłam z rekordową ilością zdjęć. Niesamowity kraj z boskim jedzeniem i cudnymi miejscami. Nie obyło się oczywiście bez moich "akcji zrobienia z siebie idiotki", ale o tym za jakiś czas. Czerwiec obfitował w kontakty ze szwedzką służbą zdrowia - … Czytaj dalej Czerwcowe podsumowanie.

Pałac w Rosersberg czyli o czarnych mszach i lożach masońskich.

Rosersberg to małe, gminne miasteczko, które leży niedaleko Sztokholmu (na północ) i należy do komuny Sigtuna. Znajduje się tutaj całkiem ładny pałac.  Pałac został zbudowany w latach 1634-1638 przez królewskiego skarbnika - Gabriela Bengtsson Oxenstierna. Jego nazwa pochodzi od rodu matki Gabriela - Trzech Róż. W XVIII wieku zamek przeszedł w ręce królewskie. Otrzymał go książę Karol - … Czytaj dalej Pałac w Rosersberg czyli o czarnych mszach i lożach masońskich.

O tym jak Pani Pałacu Årsta dostała od męża siarczysty policzek – z cyklu historie z dreszczykiem.

Jadąc na południe od Sztokholmu i kierując się na Nynäshamn po drodze mija się niewielki pałacyk Årsta. Pałac jest praktycznie niewidoczny - zasłonięty drzewami i to co większość widzi to pola golfowe, które zresztą przyciągają tu wielu amatorów tego sportu (również z zagranicy).  Pałac Årsta został wybudowany w drugiej połowie XVII wieku przez admirała Claes Hansson Bielkenstierna. … Czytaj dalej O tym jak Pani Pałacu Årsta dostała od męża siarczysty policzek – z cyklu historie z dreszczykiem.