Majowe spotkania i nie tylko.

Maj właściwie rozpoczął się powrotem z Belgradu o którym już wkrótce będzie pierwszy post. Zaraz po Belgradzie zaczęłam się szykować do wyjazdu do Polski. Wyjazd prawie spontaniczny. Dwa miesiące wcześniej jeden kolega z mojej klasy zapodał temat spotkania klasowego. W tym roku minęło.....dwadzieścia lat od naszej matury i dziesięć od ostatniego spotkania. Takiej okazji nie … Continue reading Majowe spotkania i nie tylko.

Rzymskie smaki – z cyklu smaki świata.

Pamiętacie jak ciężko wzdychałam w poście o barcelońskich "przysmakach", nie mogąc przeżyć rozczarowań kulinarnych zajrzyj tutaj?  Miesiąc po naszej wyprawie do Barcelony wybraliśmy się do Rzymu. Stwierdziłam, że nie będę już się nastawiać na rozkosze podniebienia ale.....Italia to w końcu ojczyzna pizzy i makaronu więc nie mogę się rozczarować. I nie rozczarowałam się 🙂 Byłam … Continue reading Rzymskie smaki – z cyklu smaki świata.

Barcelońskie smaki czyli coś dla antyfanów morskich stworów.

Kuchnia hiszpańska jest bardzo różnorodna i to co znajdziemy na południu niekoniecznie znajdziemy na północy. Katalonia rządzi się już zupełnie swoim prawami (podobnie jak część Hiszpanii zamieszkana przez Basków). W jej kuchni jest wiele owoców morza (w końcu leży nad Morzem Śródziemnym) i mięsa (sąsiedztwo gór). Jest w niej także wiele wpływów kuchni orientalnej. To … Continue reading Barcelońskie smaki czyli coś dla antyfanów morskich stworów.

Rumuńskie smaki część II.

Właśnie wróciłam z mojej trzeciej wyprawy do Rumunii, a drugiej do Bukaresztu i muszę się z Wami podzielić moimi nowymi doznaniami kulinarnymi 😉 Tak jak obiecałam sobie w moim, pierwszym poście o przysmakach rumuńskich tutaj przeczytasz , że następnym razem popróbuję czegoś innego  niż Ciorba de burta- tak też i zrobiłam. Na pierwszy ogień poszły mititei. … Continue reading Rumuńskie smaki część II.

Szwedzka Wielkanoc czyli o czarownicach i jajkach ukrytych w ogrodzie.

W Szwecji Wielkanoc (tak konkretnie) zaczyna się już w poniedziałek. W tradycji szwedzkiej poniedziałek zwany jest czarnym poniedziałkiem albo mięsnym - wszystko w zależności od regionu. I tak czarny - bo trzeba wyczyścić z sadzy kominy, a mięsny ponieważ jako, że zbliża się post to trzeba się przed postem dobrze najeść. W Wielki Wtorek w Szwecji … Continue reading Szwedzka Wielkanoc czyli o czarownicach i jajkach ukrytych w ogrodzie.